poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Kto by (...) w taki upał?!

                                                                                  


     Mózg mi się ściął i mnie dopadło?! Co?! Wiecznie żywy jak Lenin i niezniszczalny jak SEN O POTĘDZE – banał!
    Ciągle żałuję, że nie umiem pisać scenariuszy do naszych, przecudnej urody, tasiemcowych seriali. Że nie umiem napisać takiego hiciora, który by królował na każdej parkowej ławce, na każdych imieninach u każdej cioci i święciłby triumfy na... festiwalu opolskim.
A może jednak?!


Marzy mi się taka inna dziewczyna,
Z romantyką zawsze byłem za pan brat
I śni mi się z nią przygoda, taka z kina,
Bo tam lepszy, kolorowy cudny świat!

Z taką laską pojechałbym, hen, daleko,
Taka nigdy nie poleci na mój hajs ,
Z tego skwaru o3pieję, ale czekam,
Drą się dzieci, capią śmieci, co za szajs!

                                                                    
                                                                     


                                                          K L I K


     Prawdą tzw. objawioną jest oczywiste stwiedzenie, że niedawne długotrwałe upały dały nam się we znaki. Niektórzy mistycy są skłonni nawet do przestróg, że upały dają nam... znaki!
Niejednego może spotkać spektakularne, choć chwilowe pomieszanie zmysłów jak w przypadku tego kochasia:


Pewien wariat nad wariaty
Kupił pannie sztuczne kwiaty.
Czyż postradał on rozumy?!
Nie, panienka była... z gumy!


                                                                
                                                              


     Prawdziwy mężczyzna nie zraża się jednak  chwilowymi niepowodzeniami. Traktuje na serio metodę prób i błędów. Papierosek, dobra kawa, łyk czegoś  podręcznego
without water & rock i kombinuje dalej:

                                                              


I dalej to samo: sztach, łyczek, aż wyparują mu głupoty z rozpalonej głowy i sięgnie do sprawdzonego ideału:

                                                             
                                                              



"Kto szuka, nie błądzi; kto pyta nie rządzi"  - Arthus Clatterus Iuve


                                                                













                                                     





niedziela, 26 lipca 2015

Klater stary satyr!

                                                                           

     Mój pierwszy tom wierszy zebranych dojrzewa już niczym mój ulubiony ser cammembert. Trzytomową edycję rozpoczną utwory, w szerokim znaczeniu, satryczne. Tu ostrzegam, nie zawsze będzie do śmiechu, bo odronina jadu też tu jest niezbędna.

Archiwizację i redakcję rozrzuconych po szpargałach tekstów rozpocząłem już ponad dwadzieścia lat temu:

                                           


Gotowy jest projekt okładki, gdzie oprócz ilustracji, umieszczona będzie krótka, skromna informacja:

Andrzej Skupiński


                           Diagnoza: poeta


tom pierwszy: satyrycznie


Kompozycja tomu zawarta będzie w następujących rozdziałach:

I.   Epigramaty
II.  Fraszki
III. Pastisze, parodie, aluzje
IV.  Limeryki
V.   Moskaliki 
VI.  Ballady i niuanse 

                                             
  

     Zgromadziłem już ponad sto tekstów, ale ciągle piszę nowe i samego mnie to dziwi. Za mniej więcej miesiąc materiał będzie już gotowy do druku.

                                           


     Pozwalam sobie zatem przedstawić Wam, Kochani Moi, próbki tych, he, he, ARCYDZIEŁ wg wymienionych powyżej rozdziałów, gdzie ponadto będzie przewijał się, niczym strumyk, co płynie z wolna, mój ulubiony i niebanalny wątek erotyczny:

I.



Gdy w łóżku ujrzałem cię rano,

To nawet zegarek mi stanął.


Fizyka, chemia to czy canzona,
Gdy para... nienasycona.?!



Czerwiec pardziernik czy grudzień
Udo przy udzie przeciwko nudzie.



II.



Och, doloż ma, pokręcona,

Rzekł Modliszek, chodząca niewinność,

Niedawno rzuciła mnie żona,

Bo kocha zdrową żywność!



Wiatr w kominie, a za nim świerszcz,
Przy skrzypcach, przy winie, ze świecą.
Co zatem wyraża ten wiersz,
Męski banał czy fantazję kobiecą?



W lustrze ćwiczyłem ars amandi

Tak jak te miny mądre i srogie,

Król, oczywiście, musiał być nagi,

Jaś Wędrowniczek błądził niebogi...

A te głupie chamy, nie dziwota wcale,

Wolą gumowe lale!



III.



(wiersze dla dzieci)


Zaćmienie



Księżyc ściemnił Słonko złote
Chmurka chmurce dała w pysk.
Niebo z Ziemią wciąż drą koty -
Czy o władzę, czy o zysk?!
Co na to dzieci?!
Oczami świecić?!



(„Pan Tadeusz”)



St. posterunkowy Dzięcielin



Och, cudowne wzloty poetyckiej weny,
Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała.
Na cnotę Pana Tadzia wdzięki Telimeny,
Na panieński rumieniec DZIĘCIELINA PAŁA!





(Julian Tuwim -”Całujcie wy mnie...”)



Piśki, peowce, kukiziory,
Petruki, rydziuki i korwinmikkory,
Mohercie, lewicje i prawiczki,
Feministuśki i sodaliczki,
Gminni prorocy, miastowe gizdy ,
Śledziennikarze i żurnalglisty,
Wieczni wszechpolscy pozoranci -
Bodnijcie wy mnie wszyscy w kancik!!!



IV.



dla łomżynianki Elusi Gruszfeld dedykacja sedeczna



Młodego żołnierza, na plaży w Łomży,

Olało słoneczko i dżdż go omżył.

Podeszła ku niemu

Łomżyńska Wenus

I po tym łomżingu ledwo co odżył!



Rdzenny hanys – A. Toluś z Chorzowa
Lubi sobie, ot tak pofolgować.
Gdy na obiad ma kluski,
Chleje po nich jak ruski -
Każda mu się kobieta podoba!



W Dobrodzieniu ksiądz dziekan dobrodziej,
Marzył święcie, by chodzić po wodzie.
Na przekór psalmom,
O dno się walnął,
Bo był glupi i chyba na głodzie!



V.



Gdyby cud – miód, cna panienka

Rzekła: bądź mi jeno druhem,

Niech z rozpaczy szlocha, stęka,

W mieście Ełku, pod eunuchem.



Kto mi wmówi, ze dożyję,

Nim z Europy przyjdzie renta,

Z tym ochoczo się upiję

W Kielcach, w Klubie Abstynenta.



Gdy przeminie mi, znienacka,,

Siedemdziesiąt lat jak w kinie,

Ku uciesze mego wacka

Burdel kupię se w Pekinie.



VI.



                          Ballada o wartościach ch...

Pół tony książek zżarłem jak mól,
Miłość, nadzieja, chandra i ból.
Znam to od dziecka - wiara i znój,
A ja na to: taaaki...

Za smugą cienia czai się strach,
Piąć się i spadać, sukces i krach,
A może chociaż w ostatni bój,
Po kielichu, no i...

Miło zabawić się aż po świt,
Sikor zastawić, powciskać kit,
A przy goleniu w mordę se pluj,
Niech to wszystko strzeli...

Pokombinować można by cóś,
Szajs dla obciachów, a ty się rusz,
Bryka, muzyka, lansowy strój
I co z tego?! Damski...

Prawo, porządek, spokój i ład,
Czegóż, braciszku, jeszcze ci brak?!
Na nic nadzieja, wiara i znój,
Gdy u steru znowu stanie...



                              Ballada na trzeci oddech

Gdy mi czort nie postawi pasjansa,
Dobra wróżka da tylko na piwo,
To uśmiechnę się z rannego rańca
Chyba krzywo…
Krople słów przelatują przez palce,
Pióro także oporne, o dziwo,
Więc uśmiecham się z rannego rańca
Chyba krzywo…

Gdy mi wena poskąpi natchnienia
I sflekuje jak młodego Wertera,
Czy mi warto się będzie rozmieniać,
Czy umierać?!
Los to ślepiec, a strzela tak celnie
I ofiary swe na oślep wybiera,
Czy mi każe na drobne się zmieniać,
Czy umierać?!

Gdy kobieta na żywca mnie zdradzi,
Ze szczeniackich ograbi mnie złudzeń,
Przyjdzie mi się troskami zaczadzić,
Tak na dłużej.
Wszystkie psy opuszczone przygarnę,
Z kotem zagram w Czarnego Piotrusia,
By nie sczezła zupełnie na marne
Moja dusza...

Kiedy zejdę z boiska na przerwę,
Czy nie zgnoi mnie gwizdek ostatni,
Czy mnie poślą na ławkę rezerwy,
Czy do szatni?!
Przyjdzie wtedy mi wzlecieć czy spadać,
Będzie stypa czy bój mój ostatni,
Czy na ławce rezerwy mam siadać,
Czy chlać w szatni?!



                                               con amore

decyzja z pieczątką
punkt południe z trąbką
przy organach chór
na mur

komża z koloratką
rendez – vous z herbatką
panna robi sztos
per os

temat z wariacjami
grafoman z rymami
pszczółka zbiera miód
na cud

ekspres z opóźnieniem
przedwiośnie z marzeniem
dziecko robi błąd
na sąd

prosektor z lancetem
nadzieja z gazetą
stróż wysypał sól
na ból

(luty 1982)



     To na razie tyle, takie pars pro toto... Do zobaczenia na spotkaniach autorskich...

                                           



niedziela, 28 czerwca 2015

Komunikat

     Wybaczcie mi, proszę, tak długą absencję na blogu. Obecnie redaguję pierwszą pozycję z planowanej trzytomowej edycji mej poezji zebranej - owoc czterdziestoletniej pracy.
Ostateczny termin przygotowania pierwszego tomu - koniec sierpnia br.
Czasu zatem nie mam za dużo.
    Odezwę się tu do Was, Kochani, w lipcu. Ściskam Was niemożebnie!!!


                                                                              


                                                                         
                                                                         K L I K

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Międzynarodowy Dzień Szczęścia

                                                                              



    Nie ma nic piękniejszego nad uśmiech dziecka, ale do tego potrzebny jest niewinny dziecięcy rozumek, którego dorośli ludzie, ci zepsuci i pazerni na wszystko, nie mają.
    Szyderstwem i inwektywami bluzgają na lepszych od siebie, a serdeczny śmiech uznawają za nic nie wartą, chyba, że jedynie wartą kpin... dziecinadę.


    Jean Paul Sartre mówił o dzieciach, że podobnie jak zegarki, nie powinny być tylko ciągle nakręcane, trzeba im pozwolić także... chodzić! A po świecie dorosłych poruszają się nieźle, ba, mają oni też swoje zdanie:

o mamie:

                                        K L I K 


                                              

o tacie:

                                       K L I K

                   
                                                     


 
o dziadku i babci:

                                     K L I K 


                                                  


  
 
"Człowieka, który patrzy w oczy dziecka, uderza przede wszystkim ich niewinność: owa przejmująca niezdolność do kłamstwa, do zakładania maski czy chęci bycia kimś innym niż jest!" - Anthony de Mello

                                              K L I K
                                     

czwartek, 21 maja 2015

Finale grande ma non maestoso; komiks, dok.

                                                                            



– Bronisław Komorowski, jako dobry, mądry i prostolinijny człowiek, zawsze miał problem, kiedy musiał walczyć o swoje. A w kampanii wyborczej trzeba walczyć o swoje. I wtedy prezydent wydaje się nieporadny i zagubiony. Ale przecież najważniejsze jest to, co on robił jako prezydentpowiedział w Gdańsku Donald Tusk, który odniósł się do wyborów prezydenckich w Polsce.



"Bronisław Komorowski był, jest i mam nadzieję, będzie dobrym prezydentem, ale może nie jest najskuteczniej walczącym kandydatem" - ocenił przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-wybory-prezydenckie2015/najnowsze-fakty/news-tusk-o-komorowskim-moze-nie-jest-najskuteczniej-walczacym-ka,nId,1734528#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefo– Bronisław Komorowski, jako dobry, mądry i prostolinijny człowiek, zawsze miał problem, kiedy musiał walczyć o swoje. A w kampanii wyborczej trzeba walczyć o swoje. I wtedy prezydent wydaje się nieporadny i zagubiony. Ale przecież najważniejsze jest to, co on robił jako prezydent – powiedział w Gdańsku Donald Tusk, który odniósł się do wyborów prezydenckich w Polsce. 

                                                                            



On ma wiele cech i zalet, których ewidentnie brakuje Komorowskiemu mówi 
o Andrzeju Dudzie jego polityczny mentor, Jarosław Kaczyński. Twierdzi, że Duda „będzie aktywnym, energicznym prezydentem ciężkiej pracy". Dodaje również, że gdyby Duda zajął miejsce Komorowskiego w Pałacu Prezydenckim, to byłby to powrót do prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

                                                                           



Nie, nie lubię (Bronisława Komorowskiego, przyp. A.K.). Nasz prezydent ma trochę tępy wyraz twarzy... 

Pisze Pan: „Wraz z żoną będziemy parą prezydencką, z której będziecie mogli być dumni.” – Bardzo proszę nie mieszać do tego swojej żony, (...) będę głosował na prezydenta, a nie na parę. (...) Pisze Pan: ”Moim zwierzchnikiem będzie Naród, bo to On wybiera Prezydenta”. Wątpię. Sądzę, że Pana zwierzchnikiem będzie Jarosław Kaczyński, bo to wyłącznie jemu, a nie nawet swojej partii zawdzięcza Pan tę zaskakującą dla wszystkich nominację. (Sadurski)

                                                                            

 
                                                 Oddać głos nieważny,
                                 Splendid isolation -
                                 Tak czort człeka błaźni,
                                 Aż Pan Bóg rozśmieszon!
 


                                                                              

    Kogoś zatem trzeba wybrać!!! Nie będę rzucał kostką , wróżył z fusów, daruję sobie też sondaże. Moja decyzja dojrzewała we mnie niczym drożdżowy zacier:

                                                                           
A moja psiunia Fancy chciałaby tak:

                                                                       

    Po spełnieniu obywatelskiego obowiazku wrócimy do domu, gdzie wieczorem, złaknieni wstępnych wyników, zajrzymy do telewizorka:

                                                                       


                                                                            

                                                                             






"Bronisław Komorowski był, jest i mam nadzieję, będzie dobrym prezydentem, ale może nie jest najskuteczniej walczącym kandydatem" - ocenił przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-wybory-prezydenckie2015/najnowsze-fakty/news-tusk-o-komorowskim-moze-nie-jest-najskuteczniej-walczacym-ka,nId,1734528#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

środa, 6 maja 2015

Wolny wybór 2015 - komiks

                                                                               


                                                                       K L I K

    Kampania prezydencka już na finale, Najsamprzód jak najbardziej poważnie i na temat: 

                                                K L I K

    A teraz mniej poważnie i również przy tej doniosłej okazji prezentuję Wa ten oto komiks:

I. EKSPOZYCJA

                                                                          

To dla Ciebie sytuacja bardzo komfortowa. Lepsze niż test wyboru, a sam możesz to sobie, w zgodzie z własnym sumieniem, wypełnić!

II. ROZWINIĘCIE

                                                                                 

Nikt inteligentny, czytaj: wyborca świadomy i oświecony, nie da nikomu się zmanipulować! Jednakże wszyscy kochamy ściągi i atrakcyjne propozycje nie do odrzucenia!

III. PUNKT KULMINACYJNY

                                                                            

Zdrowie oraz uroda na pewno gwarantują sukces wyborczy. Liczą sie także konkretne cele i wyrazistość intencji w wyborczych deklaracjach!

IV. PERYPETIE

                                                                         

Wynik wyborczy zazwyczaj jest przewidywalny. Sztuka w tym, aby dotrzeć do wszystkich dostępnych źródeł informacji. Żródła zwyczajowo dla ogólu  niedostępne dotrą do nas same.

                                                                            

Wśród ogółu konsumentów dóbr kultury znaczny procent stanowią kinomani.Największą popularnością tuż za horrorami cieszy się gatunek zwany political fiction.

                                                                              

Elokwencja,  elegancja i męski charme - oto postawa prawdziwego męża stanu.  Tylko, skąd my to znamy? Znowu druga Japonia, czy co?!

                                                                           

Cóż to znaczy, że wybory można wygrać śpiewająco i nawet przy tym nie dostać zaJOWa? O tę pierś to się będą...

                                                                           

Kandydat (-ka) startuje do wyborów, nie do konsumpcji. Choć podobno, rzekomo, jakoby, po owocach jego (jej) go (ją) poznacie...

                                                                               

Do czego służy ciacho, Drogie Damy? Czy ma to coś wspólnego z obciachem, Szanowni Panowie?! Podobnie jak w odniesieniu do innych kandydatów - wybór należy do Ciebie!!!

V. ROZWIĄZANIE AKCJI

                                                                               

Do drugiej tury wyborów prezydenckich podobno ma nie dojść, bo w cuglach wygra kandydat jedyny i właściwy, zgodnie z wymogami PRAWA i poczuciem SPRAWIEDLIWOŚCI. 
Gdyby jednak Naród okazał się nieodpowiedzialny, a wynik znowu sfałszowany, to warto by się wstępnie... 
o s z o ł o m i ć !!! 
Ułatwi to wszystkim życie w tych trudnych dla kraju chwilach, a przy okazji swój do swego...

    Na koniec, żeby nie było na mnie, że zaniechałem tego, co najważniejsze:

DO URN, RODACY, DO URN !!!

                                                                            




                                                                            

                                                                             

sobota, 2 maja 2015

Majówka

                                                                                

 

    Znaleźliśmy się w środku tradycyjnego już dłuuugiego weekendu, tym razem majowego. 
    Trzy majowe święta mają charakter raczej poważny, ale wiosna majowa powinna też mieć lżejszy i bardziej ludyczny charakter.
Trzeba będzie w tym poście pogodzić jedno z drugim. Na początku króciutkie kalendarium z dn. 2 maja:

1803 - Francja sprzedała USA Luizjanę. Francuzi poddali się jeszcze przed rozpoczęciem jakielkolwiek wojny. Podobnież parę dobrych wieków postąpił nasz monarcha Kazimierz Wielki ze Śląskiem. Szkoda wielka, że nie istniały jeszcze wtedy Stany Zjednoczone!

1942 - urodził się wybitny krytyk muzyczny Bogusław Kaczyński, który nie wiadomo z jakiego powodu został obwołany "trzecim bliźniakiem". Jemu też chyba coś tu nie gra!

1952 - rozpoczęto budowę Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Życie pałacowe nadal tam rozwija się i rozkwita, w pełni wdzięku i urody.

2011 - zmarł (with a liitle help of...) Osama bin Laden.

2015 - Osama bin Laden w dalszym ciągu nie żyje. Niech żyje pokój na wszystkich Kulach Ziemskich (autentyczny okrzyk pochodowy jednego z działaczy Jedynej Słusznej Partii) !!!
(wg Nonsensopedii)

    A teraz, jak obiecałem będzie weselej! Kilka pozycji z Nowej Księgi Przysłów Polskich wg Klatera:

                                                    

Boże daj, Boże daj, aby trwał nam maj bez jaj!

Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się gości na haju!

I grzmot w maju nie zaszkodzi, grzmotnij sobie, czuj się młodziej!

Deszcz majowy, to łzy starej krowy!

Kto się w maju rodzi, ten pannie dogodzi.

    

    Na koniec garstka fraszek:


Majem jest zawsze maj,
Lipiec niezmiennie jest lipcem,
Maj byłby naj, naj, naj
Gdyby nie ludzie – ocipce!


                                                                              



Długi łykend majowy,

To łyk za łykiem do końca,
Za kwiatki, za szwagra, za wdowy,
Za mordki spragnione tak słońca!

Kiedy wybrali się na majówkę,

Zabrali też towar i gotówkę,
Gdy polewali dla zdrowia swojego,
To im przywiało... dzielnicowego...
I tak oto przecudnie
Powiało w maju grudniem!

                                                     


    A my bawmy się i weselmy majowo!!!