poniedziałek, 12 listopada 2012

"( ...) lub gdyby Pan Bóg był Polakiem... Nie, tego nawet Bóg by nie chciał!" - Marian Załucki






Niedawno dowiedziałem się od wiodącego polityka prawicy i dziwne, bo na to sam nie wpadłem, że wszelkiej maści prawicowi radykałowie to… środowiska patriotyczne. Oni jako opiniotwórcy wyznaczają reguły dla prawdziwego patriotyzmu, ostrzegają przed fałszywym i stanowczo walczą, że wszelkimi odstępstwami i antagonizmami od wytyczonych przez siebie reguł.
Jeszcze wczoraj wydawało mi się, naiwnemu, że mój patriotyzm, wyniesiony z domu i mojej małej śląskiej ojczyzny to wystarczy, bo niby wynikał sam przez się. Nic obłędniejszego. Patriotyzm to przede wszystkim walka, a do walki niezbędny jest… wróg. I skąd ja do teraz wezmę?!  Mało tego, wróg musi być silny, bo słaby się nie liczy, a jego siły muszą być przeważające. Jeszcze jedno – do głowy musi mi przychodzić fantazja, regularnie w dni powszednie i święta, bo bez tego, nawet bez dyżurnego wroga, bnie sposób Polakiem – człowiekiem i do tego… porządnym!
Przykro mi, bo na razie jestem kosmopolitą ,a może nawet kosmitą, ale… poszukującym prawdy! A to się, chyba, powinno jakoś liczyć, że się staram.
Jak na razie to szukam właściwych wzorców nieprzemijających i  słusznych wartości, poglądów iczy postaw. Przytoczę w tym celu garść opinii, refleksji i przemyśleń redaktorów i słuchaczy pewnego Rodzinnego Radia:



Pierwsze słowa, które usłyszałam na antenie Maria Radyja, to znaczy Radia Maryja, to to, jak ojciec Tadeusz powiedział, ze katolik to ciapa. Bardzo mnie to uderzyło i wtedy po raz pierwszy zaczęłam myśleć

Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób. Na przykład można postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia.

Jak byłam mała, to przychodził do nas taki wysoki ksiądz. Brał mnie na ręce i tak gładził po pupce. Teraz jestem duża, ale czasem tak bardzo chcę, aby tamten ksiądz znów mnie przytulał i głaskał po pupie.

Ja sobie taką modlitwę wymyśliłam sama. Mogę powiedzieć? - Prosimy... "Jak to dobrze, że jesteś, ojcze Rydzyku, jak to dobrze, że ciebie ta mama urodziła, niepokalana.

Rozmowa na antenie RM: - Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica. - Tak, proszę pana. - To ja jej strasznie współczuję 

Telewizja i gry komputerowe mogą być przyczyną masturbacji, która będzie później przeszkadzała w tworzeniu więzi rodzinnych. Badania na całym świecie wskazują, że masturbacja jest główną przyczyną rozwodów na całym świecie

Weźmy słowo „komputer”. Wszystkie litery w tym słowie przyporządkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnóżmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A więc i komputer i Internet to narzędzia diabła.

Słuchamy, Radio Maryja... w czyjej intencji modlitwa? - Ja bym chciała się pomodlić za wszystkich oszustów, kłamców i złodziei... no i za ojca dyrektora oczywiście. 

Wczoraj gdy szłam po ulicy zauważyłam księdza który był z papugą... Był bardzo miły... Chce się pomodlić za jego niego i jego ptaka
Podchodzi do mnie taka mała dziewczynka... no może miała z dziesięć lat i opowiada, że na początku wakacji przyszli do niej do domu koledzy i koleżanki i zaproponowali: założymy bandę. I założyli... podwórkowe kółko różańcowe. Takie wspaniałe dziecko...

Pewna matka zapytała mnie, co w takim razie ma czytać jej syn. Odpowiedziałem, że lepiej niech już czyta „Mein Kampf” Hitlera niż „Harry’ego Pottera”.



      Uff… Wystarczy! Od razu stałem się prorodzinny, pronarodowy, proskrybcyjny i promocyjny, więc do wzięcia! Sprawdziło się także wobec mnie proroctwo Forresta Gumpa:

Jedni, tacy jak ja, rodzą się idiotami. Inni, a jest ich większość, stają się coraz głupsi z wiekiem.


20 komentarzy:

  1. Nas już kiedyś określili Klaterku. Ukryta opcja niemiecka,pamiętasz? Już mają swojego wroga, zresztą nie jedynego.Myślisz, wątpisz, poszukujesz? Jesteś wrogiem, sprzedawczykiem, ateistą i zbokiem. Nie jesteśmy "prawdziwymi Polakami" ani patriotami. Dzieje naszych przodków to dzieje szwabów i wywrotowców. Określili nas bez pardonu a ja czuję bunt i wściekłość.
    Radyja nie słucham, bo chcę zachować resztki swoich zmysłów i oddalić widmo kaftana bezpieczeństwa dla czubków. I wbrew temu co tam mówią, wolę Harrego Pottera. Na stos z nami. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja prywatna opcja niemiecka, Haneczko, jest jawna i legalna. Cóż, takie geny! Mój dziadek, czystej krwi Niemiec, w czasie okupacji działał w polskim podziemnym ruchu oporu, a swoje dzieci wychował na Polaków. Był to z jego strony wybór serca, co na naszym Śląsku wcale nie było takie rzadkie. Trudno też było zachować polityczny zdrowy rozsądek wobec nacjonalistycznej manipulacji, zarówno ze strony niemieckiej jak i, niestety polskiej! Zilustruję Ci to sceną z filmu "Grzeszny żywot Franciszka Buły", gdzie debiutujący i młody (1979) jeszcze aktor Klaterek wygłasza wredną szowinistyczną kwestię:

      http://www.youtube.com/watch?v=MLlJb1HRJpQ

      dziubeczki

      Usuń
  2. Witaj
    Ja zawsze wolę czyny, od pięknych słów.
    Zatem- bądźmy patriotami, a nie tylko tym się chwalmy !
    Pozdrawiam miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to, Morgano, jasne, konkretne i oczywiste!
      ukłony

      Usuń
  3. z tym patriotyzmem to dziwna sprawa, no bo ja tez ze slaska, tylko tyle ze na moim slasku to nijak slaskiego patriotyzmu nie bylo hahahaha, wszystko co bylo niemieckie zawsze bylo Richtig Gut,byly bifeje a nie kredensy,wursty zamiast kielbasy itd,itp :) gdzie ten patriotyzm? ano tam gdzie jest "chleb"....."Przykro mi, bo na razie jestem kosmopolitą ,a może nawet kosmitą, ale… poszukującym prawdy"...hmmm kiedys uslyszalam ze sa 3 prawdy, moja prawda. twoja prawda i gowno prawda ;)mimo wszystko zycze szczesia w jej poszukiwaniu.Radia Maryja nie sluczam i nie czytam,ciezko strawne jak dla mnie ;)za bardzo mnie nerw ponosi jak slysze o wyplukanych mozgach, mam takiego moherka w rodzinie, ale "jemu" wybaczam bo spelnil swoj obowiazek malzenski;)
    dziekuje za wizyte na moim blogasiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mentalny Śląsk był zawsze polsko - niemiecki i na to nie ma rady! Antagonizmy też istniały, lecz były one wywoływane i podsycane z obu stron. W mojej rodzinie (ze strony mamy) mimo niemieckich etnicznych korzeni panował zawsze polski duch, ale ten racjonalny i przyjazny!
      pozdrawiam i zapraszam na zaś

      Usuń
  4. Fantazyj i humoru Klaterku to Ci nie brakuje i to u Ciebie lubię. Patriotami się nierodzimy ino stajemy się nimi z czasem, abo nie...
    Ja tam uważam się za patriotkę, bo przez całe lato u mnie na ogrodzie flaga sobie wisiała ... Ooo!
    Uściski zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą flagą, JaGo, to dobry pomysł! Chociaż mnie flaga najczęściej się kojarzy i za to naprawdę nic nie mogę, z obowiązkowym pierwszomajowym pochodem. Ech, ta młodość...
      buziuulki

      Usuń
    2. Musiałam ją zdjąć, aby ją wyprać. No i trak sobie pomyślałam, że przez zimę jej nie będę wieszała, bo jeszcze za bardzo mi zmarznie :)) Mi też się kojarzy z obowiązkowymi obchodami pierwszomajowymi, z tą różnicą, że ja ten obowiązek zawieszenia flagi w ogrodzie narzuciłam sobie sama, a to już jest inna inszość.

      Serdeczności zostawiam.

      Usuń
    3. Będziesz zatem miała, JaGo, na działce dłuuugie Święto Wypranej Flagi. Wypranej tylko z brudu, bo chyba nie ze złudzeń!

      Usuń
  5. Nie kumam patriotyzmu, szczególnie naszego narodowego, katolickiego..
    Ojciec Teddy miał rację, "katolik to cipa!" ;P

    Kosmopolityzmem zazwyczaj się zasłaniam
    i wcale nie bezpodstawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tzw. narodowo - klerykalny patriotyzm, Doro, jest wynaturzony i niestrawny, przesycony morowym powietrzem ze Wschodu!
      pozdrawiam

      Usuń
    2. a poza tym "tzw." jeszcze jakiś istnieje?
      pozdrawiam z zachodu :)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, Doro, że jednak istnieje, choćby mój osobisty i lokalny!

      Usuń
  6. No i tu zaczynam się zastanawiać, kiedy sklepy telewizyjne, czy komputerowe, przestaną sprzedawać telewizory i kompy i zaczną zasłaniać się klauzulą sumienia:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poszedłbym, Kacprze jeszcze dalej - w piątki pozamykałbym sklepy mięsne i monopolowe, w sobotę wieczorem wszystkie knajpy, aż do poniedziałku, natomiast w niedzielę wprowadziłbym obowiązek zainstalowania na balkonach dzwonów - sygnaturek, by co godzina dzwoniły i dzień święty święciły, ad maiorem Dei gloriam!
    pacisko

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej podoba mi się ta modlitwa za oszustów, kłamców, złodziei i ojca dyrektora:))) Jakaż jest wymowna:))A tak poważnie, czytając te cytaty, przeraża mnie, że ci ludzie faktycznie w ten sposób myślą! I żadna racjonalna polemika z nimi nie ma szans. Od razu reagują ogromną agresją, której zupełnie nie rozumiem. Są tak okopani w swoim światopoglądzie, że najdelikatniejszy argument przeciwko traktują jak brutalny atak.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To bardzo, bardzo smutne, Violo! Nikt jednak nie cofnie mnie w czasie o sto lat do tych bzdurnych i koszmarnych resentymentów!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z takimi jak pan Zawisza- czarny, choć nie Czarny, jest mi kompletnie nie po drodze.
    Czy Ty zawsze musisz mnie rozśmieszać do łez?
    Wiecozorne uściski.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ma takie szlachetne nazwisko! To tak jakby żałosnego klauna - amatora nazwać Wernyhora!!!
    ukłony

    OdpowiedzUsuń