piątek, 4 października 2013

Zemsta wg Maliny M*

                                                                                   
                                                                           
 

    Obchodzimy Rok Fredrowski. Zacny hrabia Olo jest moim ulubionym dramatopisarzem, a dodatkowo kocham go za jego urocze i finezyjne obscena:

Zacny Fredro, to jest hrabia Olo,
Za miłosną optował swawolą.
Smacznie i dowcipnie
Rymował o 3pie,
A te chamy i tak to pie*dolą!

    Jeżeli uraziłem czyjeś uczucia lub zmysł estetyczny dosadnością tego limeryku, to serdecznie przepraszam, jednakże nauczyłem się tego od Mistrza!
    Najlepszym, moim zdaniem dziełem Aleksandra hr. Fredry jest komedia "Zemsta". Dla polskiej kultury ma charakter ponadczasowy jest tzw. ikoną i trwałym pomnikiem w historii polskiej literatury. Doczekała sie wielu adaptacji i to rękami mistrzów. Na początek adaptacja filmowa Arcymistrza Andrzeja Wajdy, w gwiazdorskiej obsadzie:

                                                                              

    Śląski satyryk Marian Makula paręnaście lat temu napisał libretto musicalu wg tej komedii, gdzie autorką muzyki była Katarzyna Gaertner, widoczna w ostatnim ujęciu tego klipu (w ciemnych okularach):

                                                                              
                                                                        

    Tyle tytułem niezbędnego wstępu. Pora na naszego gościa. Wspaniała i kochana Hania - Malina M* stworzyła niesamowicie dowcipny komiks, posługując sie przy tym perfekcyjną techniką z zakresu fotografiki komputerowej. Do Hani możecie dotrzeć tędy i owędy

    Skoro Naród cały, z zapałem wielkim, czytał Fredrę to i ja zapraszam swoich Przyjaciół na wspólne czytanie i oglądanie com w hołdzie Mistrzowi, z wielkim mozołem,  zmajstrowała.
Z pełnym uszanowaniem tekstu Aleksandra hrabiego Fredry.
Scenografia w oparciu o najnowszej materiały filmoteki polskiej.

Udział biorą:
Jan Vincent, Monika, Premier, Prezes, Govino, Stefan
Grzegorz, Antoni, Zizu, Becia , Elżusia, Enfant Terrible

 
SCENA PIERWSZA - akt pierwszy
Jan Vincent, Monika

                                                                                                           


Jan Vincent - zniecierpliwiony natarczywością

Ot, co powiesz, wszystko głupio. 
Ten mankament nic nie znaczy:
Wszak i u niej, co w ukryciu,
Bóg to tylko wiedzieć raczy;
I nikt pewnie się nie spyta,
Byle tylko w dalszym życiu
Między nami była kwita
************************************************
SCENA DRUGA - akt pierwszy
Prezes - monolog

                                                                                     

Prezes - z determinacją wskazuje na pałac



Kota przedam, pis zastawię,
A Donalda stąd wykurzę;
Będzie potem o tej sprawie
Na wołowej pisał skórze.
Lecz tajemne moje wieści,
Jeśli wszystkie z prawdą zgodne,
Tym, czym teraz serce pieści,
Najboleśniej go ubodnę.
 SCENA DRUGA - akt drugi
Prezes, Antoni
                                                                                          

Prezes - czytając wyrok komisji śledczej 


Co los spuści, przyjąć trzeba:
Niech się dzieje wola nieba.
Antoni - w dzikim zapale

Ha! - to Donald wisieć będzie.
Niech się dzieje wola nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.
*************************************************
 SCENA TRZECIA - akt pierwszy
Premier - monolog
                                                                                 


Premier - zmęczony czwartą kadencją mruży wilcze oczy

Ja z nim w zgodzie? - Mocium panie,
Wprzódy słońce w miejscu stanie!
Wprzódy w morzu wyschnie woda,
Nim tu u nas będzie zgoda !

SCENA TRZECIA - akt drugi
Premier, Govino, Stefan
                                                                                                      

Premier - z uśmiechem na ustach jęczy w duchu

Diabeł nadał tryumf taki!
Coraz głębiej włażę w biédę.
W moim jeńcu mam rywala 
Przykro z bliska, gorzej z dala 
Tamten zamknie, ten zastrzeli 
A bodaj cię diabli wzięli!


Stefan -  głos dobiega zza sceny


Hej ! Donaldzie ! daj gwintówkę,
Niechaj strącę tę makówkę.
*************************************************
SCENA CZWARTA - akt pierwszy
Zizu, Becia
                                                                                  
Zizu - zdesperowany 

Więcej władzy ! Tylko tyle !

Co za koncept, u kaduka !
Pannom w głowie władzy tyle,
Bo dziś każda władzy szuka.
To dziś modne, wdzięczne, ładne,
Co zabójcze, co szkaradne ! 
Dawniej młoda panieneczka
Mile rzekła kochankowi:
„Daj mi, luby, kanareczka” 
A dziś każda swemu powié:
„Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Więcej władzy ! daj mi, luby!”
********************************************************
 SCENA PIĄTA - akt pierwszy
Enfant Terrible
                                                                                      

Enfant - śpiewa na antykościelną nutę

Ha ! hultaje, precz mi z drogi,

Bo na miazgę was rozgniotę 
Nie zostanie jednej nogi 
A mam diablą dziś ochotę !
Wielu was tam? Chodź tu który !
Nie wylezie żaden z dziury ?
O wy łotry! o wy tchórze !
Jutro cały zakon zburzę!
 *********************************************************
EPILOG
Premier, Prezes, Grzegorek, Elżusia
Sufler - podpowiada z ukrycia


Czy nie byłoby sposobu,
Ustąpiwszy ze stron obu,
Zapomniawszy przeszłe szkody,
Do sąsiedzkiej wrócić zgody?
                                                                                     

Wszyscy - robią dobrą minę do złej gry


Niech się dzieje wola nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.

                                              THE  END


    Nie będę komentował tej perełki, bo po pierwsze: pozostawiam to Wam , a po drugie: w wywiadzie z Hanią uzyskaliśmy dosyć wyczerpujących informacji, aby wyrobić sobie zdanie.
    Na koniec niespodzianka. Tu możecie zobaczyć pełną adaptację tego wspaniałego dzieła w reżyserii Antoniego Bohdziewicza i Bohdana Korzeniewskiego (pierwszy klip z listy):

                                        KLIK

    Do zobaczenia na naszych blogach, gdzie spotka Was zapewne jeszcze wiele nieoczekiwanych atrakcji!