sobota, 9 listopada 2013

Rocznicowo...

    Długo sobie odpoczywałem, nieco za długo bimbałem sobie ze wszystkiego i wszystkich! Wybaczcie proszę, chociaż nie obiecuję, że to się więcej nie powtórzy! Te typy to, niestety mają!
Mniej więcej dwa tygodnie temu minęło mi osiem lat blogowania. Zaczęło się na onecie:

przywitanie

17 października 2005
    Witajcie sąsiedzi, bracia i siostry, partyjni, niezrzeszeni, poukładani, nieprzystosowani, przyjaciele
i ewentualni wrogowie, o ile gnaty zostawią w depozycie w szatni!
    Za namową moich nieocenionych młodych przyjaciół założyłem tego bloga  ku radości własnej
jak i Waszej, o ile będziemy mieli ze sobą po drodze.
    Jestem młody, czuje  się młodo i lgnę do młodych i nie ma to nic wsólnego z moją metryką urodzenia, być może to skaza mego charakteru… Na moim blogu Wszyscy mogą mówić Wszystko,
niezależnie od poglądów, wyznania, preferencji seksualnych czy typu urody… Jestem wprawdzie zdecydowanym mężczyzną rodzaju męskiego i preferuję kobiety rodzaju żeńskiego (mogą mieć nawet 16 lat, byle by tylko młodo się czuły i tak samo wyglądały) , czasami jednak bliższy jest mi urok męskiej szatni niż damskiej sypialni!!! Można zatem ty od biedy też świntuszyć, byle z klasą,
w myśl przykazania mojego ulubionego świntucha Andrzeja Mleczki: „Nie pieprz bez sensu!” Mile
widziane będą wiązanki wierszowane! Dla zachęty i przykładu podaję takowe w wersjach: a) soft
i b) hard

    a)                Docent doktor Niewierny św. Tomasz
                       Powątpiewał w zalety kondoma
                       Żalił się przy rumie
                       Na gumie tak nie umie
                       Takich głupków wypuszcza Sorbona

   
  b)                
                       Zacny Fredro tj. hrabia Olo
                       Za miłosną optował swawolą
                       Smacznie i dowcipnie
                       Wierszował o cipie
                       A te chamy i tak to pierdolą

    
Oczekuję Was zatem Zacni Blogerki i Blogerzy! Czym stronka bogata…
                                         


    Nie miałem jeszcze wtedy pojęcia, na czym polega blogowanie. Czy jest to skrajnie intymny pamiętnik, czy polemiczna trybuna, tester tekstów, czy sposób zabijania czasu. Na onecie było wyraźne szufladkowanie, pardon, klasyfikacja blogowych postów pod kątem tematyki: polityczne, literackie itp. 
    Mój sposób publikowania został określony jako „jeden worek” czyli wg wierzeń tamtejszych genialnych adminów - o wszystkim i o niczym. To oczywiście eliminowało mnie we wszelkich rankingach np. w konkursie na „Bloga Roku” . 
    Na początku nieco mnie to konfundowało, ale z czasem zacząłęm mieć to w...
Po czasie z miłym zdumieniem spostrzegłem, że jestem czytany. Intuicyjnie składałem rewizyty mym Komentatorom i chyba o to właśnie chodziło! Każdy swój post poprzedzałem jakimś mądrym cytatem wybranego Mędrca, starałem się jednak za bardzo nie wymądrzać ani nie „gwiazdorzyć” (aby temu zapobiec żułem snickersa jak przykazuje popularna reklama w tv).
    We wrześniu ubiegłego roku roku opuściłem na dobre onet, chociaż tamtejszego bloga nie skasowałem do końca, bo żal mi było siedmioletniego archiwum. Wylądowałem tu, na blogspocie. Paru innych zaprzyjaźnionych blogerów, uczyniło to samo, a ktoś nazwał ich przekornie Wielką Onetową Emigracją.
Tu czuję się dobrze. Nadal nie wiąże mnie żadna określona tematyka postów, a Szanowni Komentujący są życzliwi, serdeczni i mądrzy 
    Dziękuję Wam za to!

                                                 


100 komentarzy:

  1. Gratulacje i najlepszego w dalszym blogowaniu:):) Tutaj, oczywiście:) I nie bimbaj sobie, bo my tui czekamy z niecierpliwością na Twoje wpisy. Ja tu włażę, kiedy mnie życie moli i żre. Wychodzę jak po wizycie w dobrym SPA. Dzięki Klaterku i wielki CMOK w policzka bok:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam.. oj tam... A czymże to czym Klaterku:):):)

      Usuń
    2. Dobrym słowem, Jaskółeczko! Tego nigdy za wiele!

      Usuń
  2. a mnie siódemal pękł... chyba we wrześniu... dziś rano sobie z tego zdałem sprawę... "tyle było dni, do utraty tchu"...
    i tak sobie pomyślałem:
    "jak to się qRva mogło stać, no niech mi ktoś qRva powie, jak to się qRva mogło w ogóle stać?" rotfl...
    i zacytowałem sobie Dr-a Hackenbusha: "o kuRwa mać, jak zapieRdala czas!"...
    walimy teraz godne piwo i śpiewamy całość:
    http://youtu.be/Vk5Y6lHgepQ
    rzecz jasna mocno akcentujemy wszystkie "R", zaś balet dziewic klaszcze pośladkami robiąc "umps, umps, umps"...
    tak?...
    pozdrawiać jak zwykle niezwykle serdecznie, czyli...
    bulba :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi tu tak dobrze, Ptr, że dobrze mi tak!

      Usuń
  3. Witaj Klaterku!
    Przede wszystkim cieszę się, że się odezwałeś. Znam Cię dopiero około półtora roku, ale zawsze lubię do Ciebie zaglądać.
    To już 8 lat masz??? To całkiem fajne z Ciebie chłopaczek, tylko o rok młodszy od mojego starszego wnuka. Serdeczności i Trzymaj się.
    I nie rób takich długich przerw!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może już to kiedys tu pisałem: kiedy mnie pewnego razu zmierzono i zważono, to wg norm University of Harvard okazałem sie nieźle rozwinietym trzynastolatkiem... Od osmiolatka, Stokrotko to wcale nie az tak daleko!
      buziulki

      Usuń
  4. Bardzo mi miło poznać blogowego nestora :)
    Mniej więcej rok temu dowiedziałam się, ze istnieje coś takiego jak blogi (tak, to możliwe!), zaczęłam je czytać i spodobało mi to do tego stopnia, że sama postanowiłam spróbować swoich sił w tej dziedzinie.
    Archiwum Twoje podczytuję bawiąc się przy tym wybornie :)
    Gratulacje i życzenia pozostania w blogosferze przyjmij również ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuj się tu swobodnie, Różo, jako zawwsze mile widziany gość. Ten blog tak właśnie został przeze mnie perfidnie obmyślony!
      serdeczności

      Usuń
  5. I ja bardzo rada jestem, ze trafilam na Twoj blog. Wielkie gratki na okolicznosc jubileuszu. A ja glupia cieszylam sie ze swojej trzeciej rocznicy. Wiecej pokory, babo! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiaj tu, Pantero, jak najczęściej!
      ściskam

      Usuń
  6. Sztukmistrzu, ale te początki były fajne. Teraz też jest niezgorzej . jednakowoż 8 lat robi swoje. Zwłaszcza przerwy. Rozumiem Cię jednak . Ja też tak mam . Ad multos annos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bez przer­wy pić nie można. Dla­tego się dokształcam." - Bohumił Hrabal
      A Klater. Andante własnie w tych przerwach... bloguje
      buziulki, przytulki

      Usuń
  7. Witaj Klaterku
    Gratuluje stazu,.Jak na chlopaczka osmioletniego jestes niezwykle rozgarniety. :))
    Fajnie ,ze dales glos - juz sie martwilam o Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilami, Renatko, jestem równiez przystojny!
      ściskam

      Usuń
  8. Zawsze zazdroszczę tym co mogą ustalić kiedy zaczynali blogowanie. Ja zaczynałem wtedy, gdy jeszcze nie było ani Windowsa, http, czy www. Łączenie z siecią, a właściwie tylko z jedną wybraną stroną (bez jakiejkolwiek grafiki), zamawiało się tak jak rozmowę zamiejscową, ceny straszliwie wysokie, na szczęście to wszystko opłacała zatrudniająca mnie firma. Gratuluję jubileuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Andrzeju! Te osiem lat to też okres prób i błędów, zanim tu okrzepłem!
      serdeczności

      Usuń
  9. ooo - Klaterku toś już chłopię po postrzyżynach.
    GRATULACJE bo stronka bogata a gości jak mrówek ... Ja od niedawna tu bywam ale za to jak wlazłam to na amen , nie wylezę za czorta.
    JA ZACZYNAŁAM W 2009 na onecie, teraz przytkro patrzeć jak blog się prezentuje, zmienili szablon, czcionki, wszystko a ja tak sobie dopieszczałam eeech , potem WP kuku zrobiła a teraz na blogspocie wylądowałam i mam nadzieję będzie stop.
    KLATERKU - KONTERFEKT MIODZIO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już, Malinko, wspomniałem, w onecie zostawiłem tylko archiwum. Na wp tez próbowałem sie zakotwiczyć, ale szybko sie wycofałem. tu jest mi bardzo wygodnie. Czasami, niestety, rzadko publikujęna stronie:
      juvenilius.salon24.pl
      Co do rysunku mej facjaty, to nie pamiętam, kto mnie wtedy karykaturował, był to chyba jeden z wybitnych polskich rysowników. Karykatura sporzadzona była w 2001r.
      Jeszcze raz dziękuje Ci za poprzedni gościnny post, który odniósł, dzieki Twej inwencji niesamowity sukces!
      uściski

      Usuń
  10. Gratulacje i owacje! Osiem lat to zacny wiek:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłaniam sie nisko, Bet, natakie standing ovation!

      Usuń
    2. Hi,hi,hi... nie mówiłam, że na stojąco:))) Ale niech będzie, stoję!

      Usuń
  11. Niech się tylko ździebko skupię,
    większa emigracja z... WP.
    LW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stamtąd też swego czasu, JanToni, trzeba było spadać, bo zrobiło sie niewygodnie!

      Usuń
  12. no proszę,prosze...okrągła rocznica,gratulacje...
    ja też emigrantka i do tego zadowolona do dziś,chociaż mam sentyment do tamtego starego bloga i też go sobie zostawiłam,póki go nie skasuje onet...P
    zatem BĄDŹ dalej tu z nami Klaterze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, Smoczko. Przyjdzie mi chyba skopiować co celniejsze posty onetowe, aby nie zapadły w niebyt.
      całuski

      Usuń
  13. to w takim razie jestem od ciebie o rok młodsza w blogowaniu. i też z wielkiej onetowej emigracji. i też od września.
    tamten blog sam się skasował, bo nie umiałam się w nowościach poruszać, popakowałam wszystko do kosza. a, że nie był to kosz sklepowy to wszystko szlag trafił. nie mam nic a to przecież kawał życia. szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdę, Ewuniu, jakikolwiek sposób, aby tego uniknąć. Tym bardziej, że planuję wydanie książkowe wybranych postów.
      buziunie

      Usuń
    2. po prostu trzeba najpierw pomyśleć. niestety ja działam raczej odwrotnie.
      buzinki

      Usuń
    3. Może i masz rację, Ewuniu. Pewien sposób myslenia powoduje ból głowy... u innych!

      Usuń
  14. Gratulacje!
    Mnie też na Onecie wrzucono do jednego worka. I właściwie dobrze, bo moje spojrzenie dotyczy różnych spraw. Emigrowałam i przeniosłam posty z Onetu. Zadomowiłam się tutaj i jest mi dobrze, czego i Tobie życzę z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też tu, DD, dobrze, przyjaźnie i wygodnie.
      uściski

      Usuń
  15. Klik dobry:)
    A ja ośmiolecia nie zaliczam i tyle! I o! Trzeba odliczyć męczące nas długie przerwy, o! I już!
    Jednak w związku z okazaniem skruchy i obietnicą poprawy, grauluję i winszuję.
    Buziak!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaliczać?! Zaliczanie, Ello, kojarzymi sie z innymi sprawami, w młodości nawet przyjemnymi. Wazne jest to, że nadal odczuwasz sens i potrzebę swgo blogowania!
      buziulki

      Usuń
    2. A ja Ci nie zaliczam pełnych 8 lat za te Twoje długie przerwy, i już!
      Jakakolwiek jest definicja zaliczania :)))

      Usuń
  16. A na Onecie zakwalifikowałam się do kategorii "Margines blogosfery", bo nawet jednego worka nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być tornister, a w ostateczności... reklamówka!

      Usuń
    2. jak margines jak elita?! ja do Was oczu nie śmiałam podnieść, o pisaniu komentarzy nie wspomnę

      Usuń
    3. Klarko, z zamkniętymi oczami można komentować :))) A tak na poważnie, to jak nazwać blog, który do żadnej kategorii nie pasuje, a który kiedyś był w pierwszej dziesiątce w kilku kategoriach. Nie margines? ;)

      Usuń
    4. Masz rację, teraz nie bardzo zależy mi na miejscu w rankingu jeśli mam być między blogiem o tipsach a poradami jak ugotować kisiel.
      To nie jest miejsce na narzekanie na onetownię ale jednak jest różnica między niegdysiejszym rankingiem a tym, co teraz.
      Margines mi się kojarzy z patologią:D

      Usuń
    5. Co tam rankingi, Drogie Damy! Najważniejsze, że możemy tu pobyć razem!

      Usuń
  17. Gratulacje i najlepszego w dalszym blogowaniu!będe Cie odwiedzać masz bardzo fajne poczucie humoru w Swej artystycznej duszy życze dalszych sukcesów pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewki serdeczne za dobre słowo! Zapraszam bezterminowo!

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Masz, Zośka całkowitą rację! Istnieje takie piękne francuskie przysłowie: "Partir c'est mourir un peu!" - odjeżdzać (odchodzić) to umierać po trochu (po kawałku)... Lepsze zatem są powroty!
      ściskam

      Usuń
  19. Gratuluję, mam nadzieję, że teraz znaleźliśmy właściwe miejsce i stąd nas nie wygonią. Zaczynałam również w październiku 2005 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całuję i ściskam blogową równolatkę... a tutaj wszystko spełnia, Lotko, me oczekiwania!

      Usuń
  20. Jak z tego wynika jestem od Ciebie "nieco" młodszy;-) (przynajmniej blogowo). Osiem latek skończę w lutym 2014 a więc dzielą nas trzy miesiące. Ja również przeniosłem się z Onetu, ale od pewnego czasu coś mnie roznosi i piszę na obydwu blogach. Może też dlatego, o czym Ty wspominasz a więc: szkoda tylu postów poprzednich.
    Serdecznie pozdrawiam z moją Basią i życzymy powrotu już na stałe i jak najwięcej czytelników:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo przelotnych stanów nagannego lenistwa, mam zamiar, Sylenie, dalej tu harcować, od czsu do czsu korzystając z onetowego archiwum. Być może powrócę do innego mego bloga:
      juvenilius.salon24.pl
      Dzięki za serdeczne i dobre słowa, toteż niezmiennie tu zapraszam

      Usuń
  21. GRATULUJĘ!!!!
    Życzę dalszego blogowania!
    Uwielbiam Twój humor. Jest świetny.
    Czytam każdy twój post, gorzej jest z komentowaniem.
    Przepraszam.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się tak formą komentarza! Pisz jak najprościej i po swojemu. Mimo swego intelektualnego "obciążenia" często stosuje tę metodę!
      uściski

      Usuń
  22. Ja Klaterku już sześć, siódmy idzie, ale to w sam raz, żeby do Ciebie pasować, prawda? :))
    A Twoje fleszowanie to pamiętam, pamiętam...
    Ale widzę, że tu masz się bardzo dobrze (zdaje się, że w październiku zazwyczaj masz przerwę w blogowaniu.
    Życzę urodzaju i ściskam urodzinowo! **

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze miło Ciętu gościć, Aqua Marinae! Dziekuję, że przypomniałasz mi o mych fleszach.. Chyba zauważyłaś mi, że październik to nie jest dla mnie przyjaznym miesiącem. Ciągle nie wiem dlaczego?! Chyba jakis kolejny zbieg okoliczności...
      całuję dyskretnie..

      Usuń
    2. Przepraszam za te fatalne literówki! Chyba potrzebuję lepszego światła i silniejszych szkieł!

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo był z literówką ;)

      Usuń
    2. Litrówką, Elajo, też bym nie pogardził!
      buziuńki

      Usuń
  24. no to jesteśmy prawie rówieśnikami, bo ja z 1 października 2005 ;) ściskam jubileuszowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, Elajo, czy to z naszej strony czysta przyjemność, nawyk czy nałóg?!
      A może wszystko do kupy cuzamen?!
      ściskam nieobliczalnie

      Usuń
  25. uściski i sto lat blogowania !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Paczucho!@ Lepsze to niz sto lat z ta sama kobietą!
      buziunie

      Usuń
  26. Hmm, Klaterku Andrzejku to już osiem lat minęło,
    jak ten czas leci. I z tej okazji pozwól sobie i blogowi
    twemu złożyć najlepsze życzenia i tak trzymaj dalej!
    Oj nie było Cię, troszku nie było i za Tobą bardzo nam się stęskniło!

    Sto lat, sto lat bez mała zanucę Wam :)

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi mniezmiernie przyjemnie JaGo z Twoją życzliwością i dobrym słowem!
      całuski

      Usuń
  27. Gratuluję tak długiego czasu i oby dalej pisać, bo lubię tutaj wpadać:)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://wieczkodagmara.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisania nie zaprzestanę i też nigdzie sie nie przeniosę! Polecam jeszcze mój kolejny blog, gdzie również publikowałem i staram sie to kontynuować:
      iuvenilius.salon24.pl
      ściskam

      Usuń
  28. No tak jesteś o rok ode mnie starszy ,powodzenia i weny na następne lata życzę ,pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję i życzę kolejnych lat blogowania!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślę, że większość wielbicieli Twego bloga podążyła za Tobą.
    Muszę policzyć lata swojego bloga, bo chyba mamy podobny wiek. W przeciwieństwie do Ciebie nie porzuciłam Onetu, choć mam działkowego bloga na Bloggerze.
    Życzę stu lat blogowania i gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściej odwiedzam Twój blog, Anno, na onecie, bo na działkowaniu się nie znam!
      serdeczności

      Usuń
  31. Gratuluję tak pięknej rocznicy i życzę kolejnych równie wspaniałych! Mój staż jest nieco krótszy, bo dopiero pięć lat i zastanawiam się, gdzie ja byłam, że dopiero niedawno tu trafiłam:))) Ale jak to mówią...lepiej późno, niż wcale. Obiecuję sobie nadrobić nieco stracony czas i zajrzeć w wolnej chwili do Twego archiwum. Tymczasem pozdrawiam gorąco:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci beaucoup, Ma Belle Genevieve! Je suis très enchanté de ton connaissance!
      biaisses plus doux

      Usuń
  32. Bardzo szybko upływa czas,blogowanie wciąga ...Ale jakże przyjemnie powspominać co było ::))Ileż to człowiek ze swojego mózgu wpakował tu myśli..I ile to się literek nastukało...::)))Ja już czwarty rok bloguję .Trzy razy uciekałam z blogowania ,przyczyn kilka ...Ale teraz dojrzałam i wiem jak bronić mam się przed ludzkim chamstwem...Trudno mi uciekać z blogowania,poznałam wspaniałych ludzi...Ciekawie piszą..Człowiek nie czuje się sam..Ktoś pochwali ,pocieszy ,miłe to jest...A więc chwilo trwaj....Życzę samych radości...Wszystkiego dobrego.Pozdrawiam-danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do trolli czy innych oszołomów, to spieszę, Danko, ochoczo z pomocą. Podobnie nieźle spuszczam ich po brzytwie!
      serdeczności

      Usuń
  33. Już żałuję że nie wcześniej odkryłam Twoje pisanie - blogowanie. Ale cieszę się z tego, że nareszcie młodsza jestem, bo gdzie indziej stale winduję się na zupełną seniorkę. Gratulacyjne ściski-uściski i dołączam do chóru abyś nam dał coś na ząb!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziś, Jolanto, za trzy miesiące kończę 62 lata. Ale często czuję sie smarkato, czego i Tobie życzę!
      ukłony

      Usuń
  34. Moje gratulacje dużżżżżżżżżżżżooooooooooo pomysłow życzępozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę, Różo starał się duuużżżżżżżo i intensywnie!
      buzinki

      Usuń
  35. Od siebie mogę powiedzieć: Gratuluję wytrwałości! :) Oraz życzę kolejnych owocnych w pisanie lat :)))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bezterminowo zapraszam!

      Usuń
    2. Dziękuję za zaproszenie :)
      Będę zjawiać się z przyjemnością :)

      Usuń
    3. Sądzę , że ta przyjemność będzie wzajemna!

      Usuń
  36. "Tak pisać aby nędzarz
    myślał że pieniądze.
    A ci co umierają:
    że to urodziny."
    i tego Ci życzę wierszykiem Ewy Lipskiej.
    gabigabi

    OdpowiedzUsuń
  37. Na początku lat 70 miałem kontakty z poetami z grupy "Teraz", toteż wiersz Ewy Lipskiej, Gabi, bardzo mnie ucieszył! Tak może obok tematu tej notki przytoczę inny ulubiony cytat z Ewy Lipskiej:
    "(...) Że historia to taki duży kosz na śmieci,
    Służy do przepadania dat i straszenia dzieci".
    Zapraszam Cię tu bezterminowo
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  38. Ważne je łod dzisiyjszego dnia, coby cołki czas jechać razym, na tyj drodze blogowej, kiero my se obrali. Do tej jazdy fest bydziesz potrzebować paliwa. Te paliwo to je wzajymne przoni, wyrozumiałość, wsparci ale nojważniyjsze – zaufani. Zaufani jedyn do drugigo. Bez tego niy zajedziemy za daleko. Beztoż nojbardzij winszuja żeby niy zabrakło tego paliwa, żeby zawdy szło zjechać na tanksztela jak zacznie świycić żołto lampka łod rezerwy. Takom drogom poradzimy dojechać do wzajymnego i wspólnego blogowego szczynścio. Niych Cię Ponbóczek prowadzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usia! Jo jest blank gupi ze szyńścio, skuli tego, że yntliś łodezwałaś sie do mie w naszyj piyknyj godce! Blogowanie sprawio mie kupa uciechy, a Ciebie bezma tyż! A z Ponbóczkiem jo trzimól zawsze sztama, skiż tego wszyjsko bycie tako, jako mo być!
      pozdrowiom bez kupa maszkietów

      Usuń
  39. Andrzejku tyle lat "wytrzymaliśmy" z Tobą i jeszcze wiele lat przed nami. Pozwolisz ,że będziemy my się wypowiadać, jak miło u Ciebie bywać, czytać Twoje felietony, wiersze i ciekawostki z życia.
    Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosnę w dumę, Alinko, ale jakoś sobie z tym poradzę!
      buziule

      Usuń
  40. Przestałem już liczyć 7 albo 8 jakieś pół roku wędrowałem po blogach nim sam zacząłem pisać. Były różne okresy, od bardzo intensywnych do całkiem długich przerw, chociaż większość znajomych blogerów mam wśród swoich znajomych na innych portalach i spotykamy się codziennie.
    Onet umieścił mnie w tzw, trudnych tematach i mimo próby zmienienia się coś mi z nich zostało. Taki nie reformowalny.
    Wielu lat ciekawych spotkań Andrzeju i "rozsiewania" tego optymizmu jakim wszystkich zarażasz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogownieę, Kacprze, traktuję perfidnie jako widownię, bo przecież między innymi, jestem aktorem. Za niedługo, Kacprze, blog ten będzie miał dodatek video!
      z młodzieżowym pozdrowieniem

      Usuń
  41. Osiem lat - oktawa cała! Pierwsza wersja naszej stronki jest starsza o 18 dni :D
    Przejściowo byliśmy na bloxie, ale nam obce portale nie odpowiadają, więc wróciliśmy "na swoje". Gdy tak się rozglądam po sieci, to prawie wszędzie jestem nowy - w paru miejscach się zatrzymałem i zaglądam. Tu przyplątałem się od Piotra i Leszka. Pozwolę sobie jeszcze wrócić. :)
    Pozdrawiam innych gości znanych mi, a nawet nie znanych no i Gospodarza -jubilata. Dużo zdrowia i radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gościu siądź na mem blogu a odpoczyń sobie! Zapraszam bezterminowo.
      serdeczności

      Usuń
  42. Andrzeju, masz rację! Strasznie długo sobie bimbałeś!
    Zaglądałem tu co jakiś czas, zaczepiałem nawet - ale bez echa. Więc i moje zaglądanie stawało się coraz rzadsze. I w ten właśnie sposób przegapiłem Twój rocznicowy wpis.
    Oczywiście przyjmij moje gratulacje. Osiem lat - to więcej niż całe życie dziecka zmuszonego do pójścia do szkoły!
    Też jestem onetową emigracją. I tak sobie myślę, że coby o onecie nie powiedzieć, zaczynało tam paru niezłych blogerów (chciałem napisać "świrów", ale nie wiem jak to się pisze).
    Do jednych z moich większych osiągnięć zaliczam teraz sprowadzenie tu Knezia! Tacy goście to ozdoba każdej uroczystości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy komentator jest dla mnie cenny, Leszku. Inna osobowość, inne spojrzenie na świat i ludzi wzbogaca blogowe dyskusje, a może nawet i utarczki...
      Niestety, nie mogłem trafić na blog Knezia, a zatem proszę Cie o pomoc.
      serdeczności

      Usuń
  43. No to w setnym komentarzu życzę stu lat obfitego blogowania w dobrym humorze ku obustronnej radości autora i czytelników. No i buziaki rocznicowe.)))) ( nic, że spóźnione, buziaki zawsze aktualne i nieprzeterminowane) )))))***

    OdpowiedzUsuń