piątek, 4 października 2013

Zemsta wg Maliny M*

                                                                                   
                                                                           
 

    Obchodzimy Rok Fredrowski. Zacny hrabia Olo jest moim ulubionym dramatopisarzem, a dodatkowo kocham go za jego urocze i finezyjne obscena:

Zacny Fredro, to jest hrabia Olo,
Za miłosną optował swawolą.
Smacznie i dowcipnie
Rymował o 3pie,
A te chamy i tak to pie*dolą!

    Jeżeli uraziłem czyjeś uczucia lub zmysł estetyczny dosadnością tego limeryku, to serdecznie przepraszam, jednakże nauczyłem się tego od Mistrza!
    Najlepszym, moim zdaniem dziełem Aleksandra hr. Fredry jest komedia "Zemsta". Dla polskiej kultury ma charakter ponadczasowy jest tzw. ikoną i trwałym pomnikiem w historii polskiej literatury. Doczekała sie wielu adaptacji i to rękami mistrzów. Na początek adaptacja filmowa Arcymistrza Andrzeja Wajdy, w gwiazdorskiej obsadzie:

                                                                              

    Śląski satyryk Marian Makula paręnaście lat temu napisał libretto musicalu wg tej komedii, gdzie autorką muzyki była Katarzyna Gaertner, widoczna w ostatnim ujęciu tego klipu (w ciemnych okularach):

                                                                              
                                                                        

    Tyle tytułem niezbędnego wstępu. Pora na naszego gościa. Wspaniała i kochana Hania - Malina M* stworzyła niesamowicie dowcipny komiks, posługując sie przy tym perfekcyjną techniką z zakresu fotografiki komputerowej. Do Hani możecie dotrzeć tędy i owędy

    Skoro Naród cały, z zapałem wielkim, czytał Fredrę to i ja zapraszam swoich Przyjaciół na wspólne czytanie i oglądanie com w hołdzie Mistrzowi, z wielkim mozołem,  zmajstrowała.
Z pełnym uszanowaniem tekstu Aleksandra hrabiego Fredry.
Scenografia w oparciu o najnowszej materiały filmoteki polskiej.

Udział biorą:
Jan Vincent, Monika, Premier, Prezes, Govino, Stefan
Grzegorz, Antoni, Zizu, Becia , Elżusia, Enfant Terrible

 
SCENA PIERWSZA - akt pierwszy
Jan Vincent, Monika

                                                                                                           


Jan Vincent - zniecierpliwiony natarczywością

Ot, co powiesz, wszystko głupio. 
Ten mankament nic nie znaczy:
Wszak i u niej, co w ukryciu,
Bóg to tylko wiedzieć raczy;
I nikt pewnie się nie spyta,
Byle tylko w dalszym życiu
Między nami była kwita
************************************************
SCENA DRUGA - akt pierwszy
Prezes - monolog

                                                                                     

Prezes - z determinacją wskazuje na pałac



Kota przedam, pis zastawię,
A Donalda stąd wykurzę;
Będzie potem o tej sprawie
Na wołowej pisał skórze.
Lecz tajemne moje wieści,
Jeśli wszystkie z prawdą zgodne,
Tym, czym teraz serce pieści,
Najboleśniej go ubodnę.
 SCENA DRUGA - akt drugi
Prezes, Antoni
                                                                                          

Prezes - czytając wyrok komisji śledczej 


Co los spuści, przyjąć trzeba:
Niech się dzieje wola nieba.
Antoni - w dzikim zapale

Ha! - to Donald wisieć będzie.
Niech się dzieje wola nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.
*************************************************
 SCENA TRZECIA - akt pierwszy
Premier - monolog
                                                                                 


Premier - zmęczony czwartą kadencją mruży wilcze oczy

Ja z nim w zgodzie? - Mocium panie,
Wprzódy słońce w miejscu stanie!
Wprzódy w morzu wyschnie woda,
Nim tu u nas będzie zgoda !

SCENA TRZECIA - akt drugi
Premier, Govino, Stefan
                                                                                                      

Premier - z uśmiechem na ustach jęczy w duchu

Diabeł nadał tryumf taki!
Coraz głębiej włażę w biédę.
W moim jeńcu mam rywala 
Przykro z bliska, gorzej z dala 
Tamten zamknie, ten zastrzeli 
A bodaj cię diabli wzięli!


Stefan -  głos dobiega zza sceny


Hej ! Donaldzie ! daj gwintówkę,
Niechaj strącę tę makówkę.
*************************************************
SCENA CZWARTA - akt pierwszy
Zizu, Becia
                                                                                  
Zizu - zdesperowany 

Więcej władzy ! Tylko tyle !

Co za koncept, u kaduka !
Pannom w głowie władzy tyle,
Bo dziś każda władzy szuka.
To dziś modne, wdzięczne, ładne,
Co zabójcze, co szkaradne ! 
Dawniej młoda panieneczka
Mile rzekła kochankowi:
„Daj mi, luby, kanareczka” 
A dziś każda swemu powié:
„Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Więcej władzy ! daj mi, luby!”
********************************************************
 SCENA PIĄTA - akt pierwszy
Enfant Terrible
                                                                                      

Enfant - śpiewa na antykościelną nutę

Ha ! hultaje, precz mi z drogi,

Bo na miazgę was rozgniotę 
Nie zostanie jednej nogi 
A mam diablą dziś ochotę !
Wielu was tam? Chodź tu który !
Nie wylezie żaden z dziury ?
O wy łotry! o wy tchórze !
Jutro cały zakon zburzę!
 *********************************************************
EPILOG
Premier, Prezes, Grzegorek, Elżusia
Sufler - podpowiada z ukrycia


Czy nie byłoby sposobu,
Ustąpiwszy ze stron obu,
Zapomniawszy przeszłe szkody,
Do sąsiedzkiej wrócić zgody?
                                                                                     

Wszyscy - robią dobrą minę do złej gry


Niech się dzieje wola nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.

                                              THE  END


    Nie będę komentował tej perełki, bo po pierwsze: pozostawiam to Wam , a po drugie: w wywiadzie z Hanią uzyskaliśmy dosyć wyczerpujących informacji, aby wyrobić sobie zdanie.
    Na koniec niespodzianka. Tu możecie zobaczyć pełną adaptację tego wspaniałego dzieła w reżyserii Antoniego Bohdziewicza i Bohdana Korzeniewskiego (pierwszy klip z listy):

                                        KLIK

    Do zobaczenia na naszych blogach, gdzie spotka Was zapewne jeszcze wiele nieoczekiwanych atrakcji!

                                                                               
                                               

148 komentarzy:

  1. Smaczne niebywale!
    Jesli nie chcesz mojej zguby, nowa "Zemste" daj mi, luby.
    Dzieki, Jedrus.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śląską "Zemstę", musical "Pomsta", libretto - Marian Makula, muzyka - Katarzyna Gaertner mozna nabyć wprost u producenta.

      http://www.zumi.pl/71208,Marian_Makula_Agencja_Artystyczna_Makula,Ruda_Slaska,firma.html
      uściski

      Usuń
    2. coś w tym jest - zemsta zawsze bywa smaczna ;-)

      Usuń
  2. Brawo Andrzeju!
    Malinka jak mało kto zasługuje na promocje! Wszak dobroć z definicji nie posiada siły przebicia. Wszelakie niegodziwości potrafią ją zagłuszyć skutecznie.
    Więc i brawa dla Ciebie, że wyciągnąłeś Malinkę poza ściany jej bloga.
    Jestem fanem Was obojga.
    Pozdrowienia.

    P.S.
    Andrzejku, pod jedna z poprzednich notek zamieściłem coś, co w zamyśle miało być "klaterykiem". Chciałem w ten sposób przyczynić się do rozwoju tego gatunku poezji.
    Chyba jednak okazał się wytworem pośledniej jakości, bo jakoś nie zauważyłem erupcji innych klateryków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Leszku, nieco leniwy, ale obiecuję, że skrobnę trochę więcej tych klateryków i może ta "nowość" jakoś się przebije. A dla Hani - Malinki wsparcie jest zsłużone i niezbędne!
      serdeczności

      Usuń
    2. też chcę skrobnąć klateryki tylko mo powiedzcie jak

      Usuń
    3. Przesle Ci parę przykładów wraz z objasnieniem formy tej drobnostki

      Usuń
  3. Widać, że od słodkiej Malinki do "wpuszczenia w maliny" droga bywa krótka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też pełna słodyczy, Andrzeju!
      serdeczności

      Usuń
    2. a widzieliście poziomkę, co by w maliny wpuszczała ?

      Usuń
    3. Na wierzbie wiszą zgniłe śliwki,
      U hycla wiszą zdechłe psy,
      Na szyi dziadka wiszą dziwki,
      A w moim sercu tylko Ty!

      Usuń
  4. "Zemsta" "zmajstrowana" przez Twojego Gościa Malinę M - wyborna,hahaha
    można powiedziec śmiało,że dzieło Fredry jest ponadczasowe i to nam pokazała Malinka M...super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak ja lubię coś zmajstrować, mam tak od dzieciństwa ...

      Usuń
    2. taki talent do majstrowania miała właśnie nasza Malinko ulubiona znajoma,Ania z Zielonego Wzgórza,hahaha
      podoba mi się to zmrużenie wilczych oczu premiera,zmęczonego 4 kadencją,chociaż słyszałam wersję "lisich oczu...,ale zdjęcie oddaje to superowo...:P

      Usuń
    3. Krakowianko - to zdjęcie to było dla mnie największe wyzwanie ... oczy Prenier ma swoje ale broda cudza ... przyznam kilka godzin majstrowałam i ciągle było nie tak, w końcu ta broda dała to, co chciałam ... może dlatego, że lubię Premiera i wbrew sobie oszpecałam ...
      ------------
      a swoją drogą z premierem sprawa trudna, funkcjonują dwa powiedzonka "ma wilcze oczy" stoi w razkroku" ... wyboru nie miałam bo ,przyznasz, z razkrokiem to śliska sprawa ;-)

      Usuń
    4. hahaha,masz rację Malinko...w każdym razie ta broda nie jest zła...i to zmęczenie...:P

      Usuń
  5. Co tu komentować... kapitalne i tyle:):): Oczywiście najlepsza jest wersja Maliny- super:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hrabia Aleksander kapitalne miał pomysły nie dziwota, że życie dopisuje mi scenariusze

      Usuń
  6. oooch - DZIĘKUJĘ !!!!
    tylko dodam, że te fotonmontaże robię na przedpotopoewym programie do obróbki zdjęć, teraz są programy specjalnie do fotomontaż ... ja to wszystko dłubałam na piechotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podaję trzeci odnaleziony przeze mnie adres Malinki:

      http://malinowedrzewo.blogspot.com/

      Usuń
    2. dzięki Andrzeju - to najbardziej osibisty blog, prawdziwa historia miojej rodziny

      Usuń
    3. Bardzo mi sie podoba ten blog, w takim stopniu, że nasunął mi pewien ekscentryczny pomysł.

      Usuń
    4. jaki ???
      Klaterku - trochę porządkuję tam bo rozgardiasz straszny. Przenoszę wpisy z różnych miejsc bo i na szpakowym piszę o rodzinie. To bakcyl wyssany z mlekiem mamy. Mam o czym pisać bo moja Babcia miała, oprócz 2 braci, jeszcze 7 sióstr. Babcia zmarła, gdy miała mniej lat, niż ja teraz . Mieszkaliśmy z dziadkami. Moja Mama bardzo kochała Babcię, Tato kochał bardzo Mamę więc ładował nas wszystkich do pociągu a póżniej do samochodu i obwoził po całej Polsce do sióstr Babci, mojej Mamusi zastępowały jej własną mamę. Stąd znam wszystkie te historie a Cioteczki (nikt nawet nie próbował babciami nazwać) były skarbnicą wiedzy o życiu i tryskały humorem. zKAŻDEJ WYPRAWY PRZYWOZILIŚMY TROFEA W postaci zdjęć. Teraz wszystko jest u nas ... Jeszcze długie miesiące popiszę dopiero jestem przy drugiej córce

      Usuń
    5. Na Twym rodzinnym blogu poczyniłem uwagę, iż to prawie treatment czyli szkic scenariusza filmowego.. Proponuję Ci, żeby do tego się przymierzyć. Temat śląski jest w naszych filmach prawie już ograny, natomiast lwowskie klimaty mogą jescze fascynować!

      Usuń
  7. Wybór najlepszy z możliwych! To prawdziwy majstersztyk blogowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się Bet - przyznam bez bicia , że przylatuję tu i patrzę czy się moja zemsta spodobała ... eeech - taka jestem

      Usuń
    2. Dlatego ja nie zamieściłam pochwał, żebyś za dużo nie latała, a i z dumy się nie rozpuknęła :)

      Usuń
    3. Wrodzone wdzięk i skromność Malinki wykluczja, Ello, tę ostatnią katastroficzną sytuację!

      Usuń
    4. hi, hi, Ellu - przyznaję bez bicia - chałwa w stu procentach uniemożliwia mi latanie ...;-((

      Usuń
    5. Jednakże oblatana, Malinko jesteś - i w swym zawodzie i w pasjach!

      Usuń
    6. Kto to wie, Malino? Bąk przecież lata wbrew logice i wszelkim prawom fizycznym, chociaż nie spełnia wymogów utrzymania swojego ciała w locie.

      Usuń
  8. Powiem tylko tyle kapitalne, super, dziękuję Andrzeju.Zostawiam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    2. Klater natomiast, Alino, ściska Cię niezmiennie!

      Usuń
  9. Nowoczesny Fredro z Ciebie i na czasie prosze o więcej pozdrawiam w sobotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och Różo - nasi politycy to wyborny materiał do żartów ... kiedyś chciałam "narysować" BAJKI SEJMOWE ale wyszedł mi tylko "Kot w butach" i "Król Maciuś Pierwszy" na resztę czasu brakuje

      Usuń
    2. Chętnie poczekam, Malino, na Twoją wersję Balladyny (np scena zbierania malin!)...

      Usuń
    3. czy ja wyglądam na samobójczynię ???

      Usuń
    4. Teraz zapewne, Malinko, oboje mamy niedostatek czasu, aby Ci robić wykład o istocie fikcji literackiej. Czarny humor też ma swój specyficzny wdzięk i wielu wiernych fanów.

      Usuń
  10. Istny majstersztyk w wykonaniu naszej Maliny. Dawno nie byłam tak rozbawiona. Serdeczności i kusiole Klaterku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu - taki śmiech to miód na serce. Uwielbiam się śmiać. W szkole czasem specjalnie robiłam z siebie głupka, żeby się śmiali. Kto śmieje się szczerze potrafi się szczerze uśmiechnąć, nawet jak mu nie do śmiechu.

      Usuń
    2. Kto się często śmieje, Malinko, ten zapewne będzie długo żył. Jednakże ci, co w naszym kraju za długo żyją, to nie mają raczej nic do śmiechu!

      Usuń
    3. Klaterku - właśnie siedzę nad projektem domu starców , inwestor nadał mu nazwę "strefa seniora" układam teraz życie seniorom , jak skończę - pokażę, zco zmajstrowałam .. jest dla ducha i dla ciała .. i kaplica i basen i kawiarenka i sauna i pokój lekarzy ... coraz bardzię sama przy tym siwieję - trzymaj kciuki, żeby mi nie wyszedł kołchoz ani getto . Starzy ludzie są mi szczególnie bliscy i nieba bym im z chęcią tylko, że im w rezultacie nie takiego nieba do szczęścia potrzeba. Czasem jeden uśmiech lepszy najbardziej luksusowego pokoju czy basenu

      Usuń
    4. Mój stateczny wiek (prawie 62), Malinko, zobowiązuje mnie, abym już powoli przygotowywał się do godnej starości. Moja rodzina jest raczej długowieczna, zatem pragnąłbym wylądować własnie w takim Twoim Raju Seniora!

      Usuń
  11. ale się tu zagnieździłam ...
    głowę wszystkim zawracam opowiastkami o sobie
    nidługo znudzony Klaterek zakrzyknie gromko:

    czapkę sprzedam, blog zastawię
    a Malinę stąd wykurzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzucę picie i palenie,
      A z Malinką się ożenię (może w następnym życiu?!)...

      Usuń
    2. Ani się waż, Mocium Panie,
      Bo Malina przeznaczona dla innego, jako żona.

      Usuń
    3. Przecież, sugeruję, Ello, że w następnym wcieleniu!

      Usuń
    4. w następnym wcieleniu to ja będę krową. Zawsze podobały mi się krowie oczy , pełne łagodności i zadumy

      Usuń
    5. Najurodziwsza krowa we Wszechświecie...

      Usuń
    6. To kim, jako mąż, będzie Art Klater?

      Usuń
  12. Zemsta według Maliny to majstersztyk!
    Cieszy, kiedy rdzenny hanys taką wrażliwą duszę ma i piękno naszej ojczyzny w każdym jej zakątku dostrzega. Bardzo dziękuję za miłą wizytę:)
    Miłej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz trochę na poważnie, Jolanto. Rdzenny hanys żyje (to się jeszcze zdarza) według specyficznego etosu. Etos ten nie polega na sztandarowych hasłach - Bóg, Honor, Ojczyzna. Dotyczy spraw bardziej przyziemnych: dom, praca i wiara (to ostatnie w pojęciu bardziej pragmatycznym - nie magia, fatalizm, lecz coś w rodzaju dobrego obyczaju). Do tego jeszcze dochodzi niekwestionowane radość życia i poczucie humoru, stąd wielka popularnośc ślaskich wiców. Malinka, oczym doczytałem sie na jednym z Jej blogów, ma korzenie lwowskie, toteż nasze postrzeganie świata i ludzi niewiele sie różni!
      serdeczności

      Usuń
    2. to ja jestem 2w1 , może dlatego, że spod znaku Bliźniąt.
      U mnie Bóg Honor i Ojczyzna a do tego dom, praca i radość. Na kresach różni ludzie żyli obok siebie i z tej różności czerpali i wiedzę i radość, uczyli się żyć obok szanując inność. Taka właśnie kresowa jestem. Moi sąsiesiedzi już niczemu się nie dziwią bo u mnie czasem wieczorem o 9 Apel Jasnogórski a o 10 Szkło Kontaktowe.

      Usuń
    3. U mnie też korzenie kresowe - mama takie miała pochodzenie.
      Apel Jasnogórski jak najbardziej, a Szkło Kontaktowe - OBOWIĄZKOWE!
      Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

      Usuń
  13. Sam hrabia Fredro nie zrobiłby teraz tego lepiej.Gratulacje, Malinko i najserdeczniejsze pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby Hrabia dziś żył, to na pewno zaprosiłby Malinkę na dobre winko!

      Usuń
  14. Miałam przyjemność czytać ten tekst na blogu Maliny, ale tam nie wiedzieć czemu nie moge komentować . Tekst jak wiadomo jest the best. Pozdrawiammm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie udało sie, Andante, wejść za pierwszym razem, stąd ta gościna...
      tulę recydywistycznie

      Usuń
  15. Genialna jest Malina! Jaki świetny pomysł, jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten zachwyt dech odebrał, a i serce me żywiej zabiło...

      Usuń
  16. "Zgoda, zgoda, Pan Bóg wtedy rękę poda"
    A co , jak się w końcu pogodzą? Czy uda się Polakom znieść to z godnością?
    Pozdrowienia dla Grona , a Maliny w szczególności...Jaśmi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie możemy, Jaśmi, wiadomą neoendecką,silnie sklerykalizowana partię uważać za reprezentację całego narodu, chociaż ONI (jedno z naszych politycznych słów - kluczy), to sobie nieustannie uzurpują wraz ze swoimi fochami i resentymentami!

      Usuń
  17. Andrzeju, przyznam też ze smutkiem, że bez prowokacji jakoś trudno mi się zmagać z rymami. Ponadto muza moja (nie wiem, która pasuje do limeryków, klateryków itp - Erato, Euterpe czy Talia. A może jeszcze jakaś inna?) jakoś mnie nie lubi i rzadko odwiedza.
    Malinko wiesz doskonale, że im większe wyzwanie, tym większa satysfakcja. Więc uprzedzę - kleteryki to duże wyzwanie. Daleko większ niż limeryki. Dowód? Samemu wynalazcy nie sypią się z rękawa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A toś mi, Leszku, dop...! Jestem metereopatą, co w mym słusznym wieku jest raczej dobrodziejstwem inwentarza niż chorobą, a tu ciągle za oknem pogoda... dla bogaczy! Czyli nie dla mnie! Oto nowy klateryk, Voilà:

      Znad Zabuża wicher duje,
      Jabcok w krzakach odbijany,
      Smutek wszelki prysł.
      Cóż to są za śmuje – muje?
      Czy to bitwa na stakany?
      Czy to wygrał PiS?

      serdeczności

      Usuń
    2. Tu właśnie przedstawiłem, Malinko, przykład klateryka (mego wynalazku, he, he!): sekstyna (wiersz sześciowersowy o układzie pionowym rymów abcabc. wersy1,2 oraz 4, 5 mają budowę trójstopową i kończą się rymami żeńskimi. Natomiast wersy 3 i 6 mają budowę dwustopową, a kończą się rymami męskimi. Pierwsze 3 wersy przedstawiają incydent, zdarzenie z podaniem nazwy geograficznej (tak jak w limeryku). Trzy następne wersy sa pytaniami co do zdarzenia, a ostatni wers to pytanie dobijające, na które w zasadzie nie ma odpowiedzi.

      Usuń
    3. o matuniuuuuuuuu - toż to większy jeż niż układ statycznie niewyznaczalny ...
      ale ... "ja siem nauczem"

      Usuń
    4. Ucz się dziecię, ucz, bo nauka to potęgi... wytrych!...

      Usuń
    5. A toś mi dopiero w głowie namieszał Klaterku kochany!
      Równo rok temu, na moim blogu napisałeś coś takiego:

      ...Chyba przechodzę do historii naszej rodzimej literatury, bo dosłownie przed godziną wymyśliłem nowy rodzaj facecji, którą nieskromnie nazwałem, od swego nicku - klaterykiem. Jest to sekstyna o układzie pionowym rymów abcbac, gdzie rymy a i b mają charakter żeński zaś rym c zdecydowanie męski. Pierwsze trzy wersy przedstawiają uwagi bądź pożałowania godny incydent, a kolejne trzy - to pytania "śledcze" wobec tego zdarzenia, mogą być retoryczne...

      Przyznasz, że abcbac zdecydowanie różnią się od abcabc. Że to pierwsze to nie literówka przedstawiam dowód:

      Na Podlasia lichych piaskach (a)
      Bimbrem puma się upiła, (b)
      Która zwiała z zoo. (c)
      Czy to kiła czy mogiła? (b)
      Czy to burdel jest, do diaska? (a)
      Czy wina PO? (c)


      A ja potem mordowałem się, łamałem głowę by sprostać takiej perfidnie trudnej kombinacji i wyszło mi takie "cóś":

      Na Warszawy barykadach
      Kaczor zdemaskował generała,
      Że kiedyś służył on u cara!
      Może zna ktoś z was większego wała?
      Anders w pisowskich "układach"?
      Jest za idiotyzm jakaś kara?


      I teraz mam unieważnić ten mój wysiłek?

      Malinko! Uważaj z kim się zadajesz!

      Usuń
    6. Andrzeju, oczekuję rychłego wyjaśnienia, gdyż problem jest wagi państwowej. Jeżeli mam wystąpić o przyznanie Ci nagrody Nobla za wynalezienie nowej formy poetyckiej, to muszę wiedzieć dokładnie co wynalazłeś!!

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Męczyłem się okropnie, by z mojej namiastki "klateryka" zrobić coś, co chociaż trochę spełniało by rygory narzucone przez Klatera. Wyszło mi takie "cóś":

      Na Warszawy barykadach
      Kaczor wykrył generała,
      Który w carskim wojsku był!
      Anders z ruskiem był w "układach"?
      Zna ktoś z was większego wała?
      Kopnie ktoś idiotę w tył?

      Usuń
  18. Dowcipne przeróbki i sprawność posługiwania się Photoshopem przez Panię Malinę, zasługują na rozpropagowanie. Fantastycznie się ubawiłam, dziękuję i serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. "Zemsta" w/g Maliny jest rewelacyjna. Ubawiliśmy się serdecznie:-)
    Trzeba mieć niezwykłe zdolności do stworzenia tak wspaniałego DZIEŁA.
    Pozdrawiamy bardzo serdecznie:-) Barbara & Sylen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdlności, Sylenie, są od Bozi... Natomiast umiejętnośc ich realizowania, to już rzecz ludzka. Bawimy się razem z Wami!

      Usuń
  20. postuluję, by ta wersja z zemsty narodu została wprowadzona obowiązkowo do lektury obowiązkowej dla uczniów szkół wszelakich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł zacny, viki, ale nie pozwala na to nasz kaganiec oświaty!

      Usuń
  21. zafiksowałem się na tej "3pie", bo przypomniał mi się stary żydowski kawał...
    do teatru na centralę telefoniczną dzwoni ktoś:
    - poproszę cizieskę...
    - pani Czyżewskiej nie ma już w pracy...
    - ale ja potrzebuję cizieskę...
    - tłumaczę panu jak komu dobremu, że pani czyżewska wyszła...
    - ale co mnie obchodzi nagle jakaś pani?... ja chcę połączenia z cizieską... nie rozumie pani po ludzku?... mnie jest potrzebne DRAJCYŚ!!!...
    bulba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jak mi będziesz robił wbrew, to jaci zrobię w dwie brwie!" - żydowski szmonczes
      Też urocze, Ptr, daznyt (nespa)?!
      paciula

      Usuń
    2. Pardon, lapsus. Powinno być: szmonces!

      Usuń
  22. "Bóg z Waszmością, mój KlaterNiku.
    Pędząc czwałem na rozkazy,
    Zamęczyłam szkap bez liku,
    Wywróciłam ze sto razy,
    Tak że z nowej mej kolaski
    Gdzieś po drodze tylko trzaski."
    ............a Tu nic nad obrazki, obrażanki, nad zmienione liczka, nad niewiele i zbyt mało naraz
    by nie uznać tego nadmiernością, co nie bawi już a smuci, że powszechne i zbyt oczywiste, że czytelne i bez Tego! Któren Który dla Którego..
    Chylę czoła przed kunsztem fotomontażu Pani Maliny M*
    Zatrzymała mnie Twoja Liryczna Subtelność w komentarzu u Blue, a Tu.. przepraszam zbyt odlegle mi jakoś..
    ja słowo "wg" w kontekście przypisania autorstwa chyba inaczej pojmuję..
    pozdrawiam serdecznie



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo często, Ikono się zdarza, że subtelny poeta liryczny bywa też rasowym satyrykiem. Przykłady: Julian Tuwim, Konstanty Ildefons Gałczyński.a nawet nasza Szanowna Noblistka - śp. Wisława Szymborska, która folgowała sobie w swych limerykach, ba, w niektórych poetyckich psikusach nie stroniła nawet od wulgaryzmów i obscenów. Znalazłem taki wiersz na Youtubie, niestety już jest niedostępny. Do czego zmierzam?! Otóż twórcy, którzy znają swa wartość mają zdrowy dystans do tego co robią i do swej własnej osoby.
      Nie rozumiem Twej ostatniej uwagi o tytule tego posta. Istnieją przecież takie tytuły jak "Świat wg Garpa" czy "Świat wg Kiepskich". a zatem o chodzi?!
      Mógłbym też zgrywać sie na purystę, bo mam ku temu i wystarczajacą wiedzę, i odpowiednie narzędzia, ale taka postawa jest mi zupełnie obca.
      Na tym blogu, który traktuję jako dom otwarty dla wszystkich blogowiczów (trolle mnie omijają, bo opanowałem niezłą technikę spuszczania po brzytwie), Nigdy nie powstanie tu nowa Oda do Młodości, choć czasami zawieje delikatny zefirek lirycznej poezji. Istnieje jeszcze szlachetna sztuka erystyki czyli umiejętność prowadzenia sporów, a zatem możemy wraz z mym gościem Maliną M podyskutować.
      ukłony

      Usuń
    2. Ikono - zgadzam się, że to niewiele albo nic, że kiepski żart, że nudne ale nie zgadzam się się że obrażanki. Cały Naród czytał w tym dniu Fredrę a że Hrabiego kocham nad wyraz to przymknęłam jedno oko i spróbowałam popatrzeć z dzisiejszej perspektywy. To żart polityczny nie manifest polityczny, to takie przypięcie łatek - tylko łatek. A że według Maliny - taki u siebie nadałam tytuł , to ja przypinam łatki wydawał się naturalny - tamta Zemsta widziana dzisiaj moimi oczami. Tak prawdę powiedziawszy to prawdziwa zemsta polityczna jest dzisiaj w świecie jak najbardziej realna, dzieje się na naszych oczach, jest krwawa, zaciekła, obiecuje odwet, nie łatkę, wali na oślep i tak żeby mocno zabolało. Taki jest świat w którym żyjemy, możemy zamknąć oczy, możemy wrzasnąć, możemy oddać pięknym za nadobne a możemy w żart obrócić. Wolę to, niż na przykład nazwanie Wałęsy skretyniałym mędrcem.. Każdy z nas do rzeczywistości się jakoś odnosi i jakoś swój sprzeciw wyraża. Ja tak właśnie a że Klaterkowi się spodobało - na to wpływu nie miałam.

      Usuń
    3. "obrażanki" Malino M* odnosiło się według mnie ;) do Tychże w dzisiaj politycznym światku 'aktorów' sceny skupiających się na sobie i tzw. swoim jedynie jak w piaskownicy, Scena natomiast jest dla mnie Swiatem z regułami, w polityce wydaje mi się natomiast zrezygnowano z jakichkolwiek, co ośmielać nie powinno..nie należy czerpać z braku.. myślę..dlatego "Państwo wybaczą" nie zgodzę się na taki tytuł.. to nie Zemsta wg Maliny M*.. ona jest Fredry (wiem, ze Wiecie), ale nie wolno zmieniać, nawet Tak celnym żartem, znaczeń.. tymczasem w ponadczasowych dziełach piekna jest własnie ich ponadczasowosc.. bezprecyzyjnosc dookreslen..czytelnosc bezimienna..wskazana domyślnością czytajacego.. takie jest moje zdanie i nie odbieram Nikomu posiadania innego.. odczytalam po prostu w zaproszeniu do zajrzenia Tu, ciekawosc Pana Klatera mojego zdania, a ono jest takie.. :) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    4. Pozdrawiam :-)
      Jesteśmy całkiem różne stąd całkiem różne podejście. Ja nie jestem związana z literackim zawodem , literaturę traktuję jak coś co kocha,. Podchodzę do tych spraw tak jak do siebie samej. W życiu mam duży dystans do siebie. Uprawiam zawód oparty na prawie autorskim. Nigdy w zawodzie nie pozwalam sobie na ściąganie ale wiesz - jak widzę swoje, gdzieś tam przekopiowane i użyte, nawet bez anotacji, że moje , to się cieszę, mam satysfakcję, że ktioś uznał za dobre. W mojej głowie Fredro też miał dystans. Musiał mieć pisząc jako poważny poważny pan hrabia niezbyt poważnre utwory. Zresztą - sam Pan Hrabia pozwolił sobie na dopisanie księgi do Pana Tadeusza, dzieła, przyznasz poważniejszego niż Zemsta. Oczywieścię wiem - co wolno wojewodzie ...
      Każdy patrzy na tych ulubionych pisarzy swoim okiem ... mam nadzieję Mistrz tam, na niebieskich łąkach, mrugnie do mnie okiem, tam widać, że go bardzo lubię a nawet zaliczyłam do dusz pokrewnych.

      Usuń
    5. No, właśnie, Malinko! Adam M. (the best polish poet & prophet) mitologizował przemijający świat szlachecki, a Fredro, choć czynił to w sposób łagodny, ten świat demaskował od nie najlepszej jego strony.
      "Zemsta" ponadto jest i była komedią, a zatem można ją komicznie potraktować. W mej polemice z Ikoną starałem sie użyć argumentów merytorycznych i w miarę racjonalnych, a tu otrzymałem w odpowiedzi... bełkot!
      Trzeci z naszych wieszczów - Cyprian Kamil Norwid apelował, aby odpowiednie rzeczy dawać słowo. Tego jeszcze zawsze można się nauczyć!

      Usuń
    6. istotnie :) ale nie myślę by to rożnie mogło poróżnić nas dwie całkiem.. zwykło się pisać: "Zemsta" wg Fredry, "Trzy siostry" wg Czechowa i pod takim tytułem znajdziemy dzieła wskazanych po "wg" autorów, w taki sposób porządkuje literatura i ja tez ją kocham, stąd brak mojej zgody na nieposzanowanie tego nawet w żarcie. Zwyczajnie nie wolno tego robić..jak się kocha. Dostrzegłaś, że sztuka Hrabiego wciąż żywa, czy to stawia Cię w Jego roli? Na tytuł Malino M*, nie na Twoje dzieło patrzę z innym dystansem. Co do autorstwa 13stej księgi PT, przypisuje się ją i Jemu..ale też i Zagórskiemu, przecież, a są i "Mrówki" Orłowskiego, tyle, że niewulgarne.. no są:) no jest:) jak jest.. Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. ależ Ikono jeśli człowiek szuka , to znajdzie - znalazłaś
      :-)
      żeby miło było to rozwiąż łamigłówkę czy Balladyna na Hondach była Balladyną Hanuszkiewicza, czy według Hanuszkiewicza, zwykło się mówić według Hanuszkiewicza, a może była zbrodnią bo istnieje jedna jedyna według Słowackiego. Nie chcę wnikać w zawiłości, pisałam - nie jestem ani polonistką ani literatką ani nikim podobnym. Piszę najzwyklejsze teksty na zwykłym blogu. Według mnie zwykłej kobiety Hrabia okiem mrugnął i już. Dziwne wydaje mi się stwierdzenie - nie wolno tego robić. Czy ja, jako wierząca, piszę, że nie wolno nazwać siebie Ikoną bo Ikoną zwykło się nazywać święte wizerunki. Mówi się ikona stylu , ikona z małej litery. Odczytałaś tak wnikliwie "wg Fredry" odczytaj "Ikona" Jak człowiek szuka, to się doszuka,tylko po co? czy nie łatwiej powiedzieć nie podoba mi się, przecież to normalne, nikt nie oczekuje, żeby się musi spodobać.

      Usuń
    8. masz rację Malino, żadna ze mnie modlitwa, dlatego pokornie, jeżeli zgodzisz się przyjąć - przepraszam.

      Usuń
  23. Zdecydowanie Fredro jest ponadczasowy i uniwersalny:))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. A do tego zacny i lubi Maliny! Poprzedni komentarz usunąłem z powodu szpetnych literówek!
      buźki

      Usuń
    3. Klaterku - mała podpowiedź, ja jak tu usuwam, przez literówki, to zostawiam tu ślad ale jak Ty u siebie to przy usuwaniu "pyta" czy na zawsze, zrób ptaszka w okienku i zniknie komentarz, że komentarz został usunięty ;-)

      Usuń
    4. Aż nie jestem, Malinko, taki drobiazgowy, jednakże spróbuję. Dziekuję.
      p.s. jutro załatwiam sobie nowe okulary, więc z tymi lierówkami będzie u mnie może lepiej..

      Usuń
  24. Wszystko pięknie tylko prezes kota raczej nie poświęci,żeby się Donalda pozbyć.Nie kota :)
    I ostatnie zdjęcia to rzecz niemożliwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadprezes, Atalio, posiada dwa koty; sierściucha i tego na rozumie! co do sytuacji, niestety, chwilowo masz rację!

      Usuń
  25. Doskonały pomysł na pokazanie mętnych realiów naszej high-polityki, odbitym w krzywym zwierciadle hrabiego Fredry i przepuszczonym przez figlarne oczka tudzież komputer Maliny M* ;)
    Fotki świetnie dobrane, nieźle się ubawiłem, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawmy się zatem, Smurffie, póki ku temu okazja!

      Usuń
  26. Najwyższa Jakość, kapelusik bym zdjęła, alem baba... :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. FANTASTYCZNE!!!!! Gratulejszyn wielki!!!! Uradowałam się niezmiernie ze samego rańca.))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radość można osiągnąć tylko wtedy, gdy się drugiemu sprawia radość.- Karl Barth
      ukłony

      Usuń
  28. Mistrzu ta zgoda wyszła pięknie ,jak zresztą i cały dramat !!!
    :)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając takiego gościa, Asiu, to nie mogło wyjśc inaczej!
      uściski

      Usuń
  29. Pozdrawiam serdecznie - podpowiem Wszystkim z przyjemnością ale teraz zabierają mi komputer do przeglądu ... eeech - pech

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham Fredrę i wszystkie jego utwory, a już "Zemstę" w szczególności. Wersja Maliny palce lizać! I tylko trochę szkoda, że do takiej zgody między politykami raczej nigdy nie dojdzie. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasi luminarzew życia politycznego mają swój specyficzny i niezaprzeczalny urok, Geneviev, Ma Belle! Dyskretny urok tandety!

      Usuń
    2. Znów te szpetne literówki! Powinno być: luminarze oraz genevieve (avec l'accente grave na przedostatnim "e". Pardon

      Usuń
  31. Zgoda?
    " Niech się dzieje wola nieba,
    Z nią się zawsze zgadzać trzeba."

    Mysle, ze tu i wola nieba nie pomoze.
    A tego ten...sloniem nazywasz/ nazywacie? Ciekawe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprecyzuj, Aniu, proszę, co z tym słoniem, a wytłumaczymy się akuratnie!

      Usuń
    2. Moj dziwny detal w mysleniu -"Enfant" z "Elephant" mi sie skojarzyl.

      Usuń
  32. Witaj!
    Przepraszam za spóźnienie.
    Uwielbiam Fredrę a wersja Hani jest fantastyczna.
    I tej Jej fotomontaże jest w nich mistrzynią.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu - cieszę się, że tu przywędrowałaś, to bardzo ciekawe miejsce, warto odwiedzać

      Usuń
  33. Tia, ostatnio obiła mi się o uszy "Baśń o trzech braciach i królewnie" w interpretacji D. Olbrychskiego. Coś w tym smaku jest wciągającego, bo z zapartym tchem słuchałem, czym się ta bajka skończy. Odniosłem wrażenie że Hickok stopniował napięcie w swoich filmach czytając wcześniej Fredrę
    kacper

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nie znam tej bajki .. oj, przegapiłam ....

      Usuń
  34. Zacznę od obrazków, bo jestem pod wielkim wrażeniem doskonałej pracy i jej efektem ilustrującym świetny tekst. GRAND SZACUN dla kreatywności Hani-Maliny!!!
    Nie wiem jak mam okazać swój entuzjazm po długiej liście zachwyconych czytelników, aby jeszcze było to strawne. Wspaniały wybór gościa i świetny pomysł gospodarza. Oboje pozdrawiam, cieszę się, że mogłam tutaj przeczytać tyle doskonałych tekstów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JOASIU DZIĘKUJĘ ! wyobraż sobie, jak ja się cieszę, że tyle osób przeczytało, że tyle miłych i ciepłych słów pod moim adresem tu padło

      Usuń
  35. Jest to dowód na ponadczasowość dramatu pana Fredry, który sprawdza się w obecnej sytuacji politycznej.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam, czasem sobie myślę, że to może być dowód na ponadczasowość naszych przywar. Hrabia miał oko

      Usuń
  36. Już jej przyklaskiwałam, ale co mi szkodzi poklaskać jeszcze?
    Doskonale przerobione i świetnie dobrane postacie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Odpowiedzi
    1. Brunecie - wieczorową porą przeczytać taką recenzję ! to dopiero mi się trafiło ... DZIĘKUJĘ :-)

      Usuń
  38. Super, super, super !!!
    A "Zemsta" to najsmaczniejszy kąsek dla mnie z fredrowskiej sztuki
    i jakże i dzisiaj aktualny, po przetworzeniu.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam JaGo też szczególnie ten utwór sobie upodobałam ;o)

      Usuń
  39. Witaj :)
    Fredrę uwielbiam od zawsze i aktualnym jest do dziś, tzn jego przesłania :)
    Pozdrawiam mile ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłaniam się, Morgano po długiej nieobecności w tym skromnym miejscu... Zaległosci odrobię w tri miga... Cieszę się, że Malinka spotkała sie z tak ciepłym przyjęciem!

      Usuń
  40. Jestem pełna uznania dla zdolności Malinki!
    A "Zemstę" to ja już w szkole polubiłam:))
    Pozdrawiam serdecznie Gospodarza i Malinkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, Aqua Marinae. Jedenakże jak nma razie, to nie mam się nakim zemścić!

      Usuń
  41. Witam ....Uwielbiam Fredrę ,zawsze kiedy w TV wystawiana była sztuka ,rzucałam wszystko by obejrzeć ::))Zemsta ...pasuje do Polskiego Sejmu ...Są w nim świetni aktorzy..Malinka Hania świetnie pokazała nam jak można bawić się sztuką ::))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do aktorstwa w naszym sejmie, to w wiekszości jednak amatorska i żenująca klaunada! Malinka niemal tych pajaców nobilitowała!
      ukłony

      Usuń
  42. Klaterku, u Ciebie jak zwykle uczta wyśmienita! Buziaki;-)
    krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, Krysiu, że nie masz po tych typach niestrawności!
      buźki

      Usuń
  43. Podejrzewam, że Malina miała przednią zabawę przy tworzeniu tego dzieła, jak ja przy jego oglądaniu i czytaniu. Brawo! ;-)) Kto nie kocha Fredry ?- Ja w Montrealu wystawiłam z młodzieżą 'Śluby', co poskutkowało tym, że kilkoro 'aktorów' nauczyło się polskiego, a pewne dzieciątko zyskało imię. Pozdrawiam czule;-))**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułości, My Sweet & Lovely Heaven Blue, nigdy nie za wiele! Sądzę, że Malinka nierzaz tu jeszcze zagości!
      je tiens tes cuisses

      Usuń
  44. Czemu tak długo Ciebie tu nie ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybowałem znów w wyższych rejonach abstakcji... ym typom to się, niestety zdzrza!
      całuski

      Usuń
  45. Andrzeju - dopiero teraz wpois. Ale musz przyznac,ze Malina urzadzila nam niezla zabawe. Na jednej imprezce odegralismy jej "Zemste" swietnie sie przy tym bawiac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania - Malinka to niesamowite odkrycie! Inaczej niż z Ameryką! Tu trzeba naprawic błąd Kolumba i zakryć ją, choćby w ramach kwarantanny!
      buzinki!

      Usuń
  46. Padłam na kolana!
    Brawo! Brawo!
    Rewelacja! Malina - CUD DZIEWCZYNA!
    Dawno tak dobrze się nie bawiłam.
    Mistrzostwo!
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam to, DD, przez aklamację!
      ściskam

      Usuń
    2. Jestem Wam niezwykle wdzięczny, ba, szaleję z radości, że tak wspaniale przyjęliście mego Wspaniałego Gościa! POd koniec tego miesiąca kolejny post gościnny, poprzedzony, oczywiście wywiadem.
      Serdeczności & ukłony

      Usuń