sobota, 6 grudnia 2014

Święty Mikołaju...


                                                                        



    Święty Mikołaj z Miry lub z Bari to nie tylko legenda, ale 
i ważny element tradycji w kulturze chrześcijańskiej, tak katolickiej, jak i prawosławnej.  
    Άγιος Νικόλαος czy Sanctus Nicolaus czynił cuda, które wsławiły go na wieki, a także stał się umiłowaną postacią dla dzieci na całym świecie. Jest patronem wielu państw, miast, także środowisk zawodowych:  Albanii, Grecji, Rosji, szkockiego Aberdeen, holenderskiej Antwerpii, włoskiego Bari, niemieckiego Berlina, polskich miast Bydgoszczy, Głogowa. 
    Ponadto patronuje bednarzom, wytwórcom guzików, cukienikom i piekarzom, gorzelnikom i piwowarom, kierowcom, kupcom, młynarzom, pielgrzymom i podróznym, jednocześnie sędziom i więźniom,sprzedacom perfum, wina, zboża i nasion, notariuszom, a także zwolennikom pojednania Wschodu z Zachodem. Kompetencje godne sekretarza generalnego ONZ lub cara Wszechrosji!

                                                                     




   Najbardziej rozpowszechnionym wśród dzieci zwyczajem są listy do św. Mikołaja:

Kochany Mikołaju! Byłam grzeczną dziewczynką przez cały rok i wszystko czego pragnę na gwiazdkę to pokój i radość dla wszystkich ludzi na świecie. Twoja Kunegunda

- Twoi rodzice chyba palili trawkę, jak cię poczynali!

Koffany Mikusiu! Bardzo loffciam justinka biberka mógłbyś mi kupić jego płytke???? Lofciająca cię Milenia <3 :*
- Droga Mileno! Kupię ci pralkę, żebyś sobie wyprała w niej mózg (może troszkę zmądrzejesz), a Justinowi dam pod choinkę pistolet!

  Kochany Mikołaju! Zostawiłam dla Ciebie mleko i ciasteczka pod choinką, a dla Twoich reniferów - marchewkę pod tylnymi drzwiami. Kochająca Maryla
- Po mleku mam biegunkę, a renifery po marchewce pierdzą prosto na mnie, jak jedziemy saniami. Chcesz mi zrobić przysługę? Zostaw mi butelkę czystej, może być Absolut...

Kochany Mikołaju! Co robisz przez pozostałe 364 dni w roku? Produkujesz zabawki? Twój przyjaciel, Maciek
- Wszystkie zabawki są przecież made in China. Robią je takie bachory jak ty, tylko miały mniej szczęścia i tyrają za 2 dolary dziennie - góra, żebyś ty miał czas na zabawę i zadawanie durnych pytań. A poza tym mam przytulną garsonierę w Vegas, w której spędzam większość czasu, kręcąc niskobudżetowe filmy porno. Relaksuję się też puszczając kasę przy stołach ruletki. No cóż, sam chciałeś wiedzieć.


Drogi Mikołaju, Musisz być zaskoczony, że piszę do Ciebie dziś, 26 grudnia. No cóż bardzo pragnąłbym wyjaśnić pewne sprawy, które miały miejsce na początku miesiąca, kiedy, pełen złudzeń, napisałem do Ciebie list. Prosiłem o rower, kolejkę elektryczną, parę rolek oraz strój do piłki nożnej. Zniszczyłem sobie umysł ucząc się przez cały rok. Nie tylko byłem pierwszy w klasie, ale miałem też najlepsze oceny w całej szkole. I nie skłamię, jak powiem, że nie było nikogo w całej okolicy, kto zachowywałby się lepiej ode mnie wobec rodziców, braci, przyjaciół i sąsiadów. Byłem posłuszny i nawet pomagałem starszym przechodzić przez ulicę. Faktycznie nie było niczego możliwego dla mnie do zrobienia, czego bym nie zrobił dla ludzkości. I gdzie Ty ku a masz jaja, żeby dać mi jakieś pie lone jo-jo, chu wy gwizdek i parę wstrętnych skarpetek? Co Ty sobie, ku a, wyobrażasz ty stary, tłusty ku ie, że robisz ze mnie frajera przez cały rok, żeby na koniec pod choinkę puścić mi takie gówno? I na dodatek, jakbyś jeszcze mnie za mało wydymał, to Kowalskiemu z naprzeciwka dałeś tyle zabawek, że ledwo do domu wszedł. Żebym Cię k wa nie widział, jak próbujesz zmieścić to swoje wielkie tłuste dupsko w moim kominie w przyszłym roku. Wypi dolę Cię i obrzucam kamieniami te Twoje je e renifery! Wypłoszę je, i będziesz musiał zapie lać na ten swój biegun północny na piechotę, tak jak ja muszę zapi alać, skoro nie przywiozłeś mi tego zasr ego roweru. PIE L SIĘ! W przyszłym roku przekonasz się, jaki mogę być wstrętny! TY GRUBY OBCIĄGACZU! Bez poważania, Jasiu Klasa 4 B.
Życzę ci wesołych świąt Ho Ho Ho (hahaha hihihi)
(z Nonsensopedii)
Św. Mikołaj:
- Jestem tylko skromnym świętym, a nie weterynarzem czy psychatrą. Na małpach i świrach, niestety, się nie znam. W niczym zatem nie mogę ci pomóc!

                                                                          



    Zacny Święty stał się także  obiektem dowcipów, lepszych czy gorszych, śmiesznych lub budzących konsternację:

 

Do Pinokia przyszedł Mikołaj.
Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
- O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.
- Bo ja chciałem pieska albo kotka!
- Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały.
- Ale ja się boję tego bobra!



Święty Mikołaj czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
"Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z..."
- Eeee, to czytałem, myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera
następny:
"Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie..."
- Eeee, to już znam. Otwiera następny:
"Witaj Święty Mikołaju. Pisze do ciebie Zosia Kowalska, lat 5. Proszę,
Mikołaju, nie wyrzucaj tego listu i doczytaj go do końca. A najlepiej... przeczytaj dwa razy. Mikołaju, to nie spam, to realny sposób na zarobienie pieniędzy...".

- Wilkuuuu hyyppp... a dlaczeeeoggo... tyyy masz... rooogiii?!
- Jak rany wstań już, proszę!
- Wilkuuu a czemuuu masz taaakie długieeee uszy?!!
- No nie mogę z tobą! Człowieku wytrzeźwiej!
- Wiiiilkuuu a dlaczego masz taaki czerwonyyy nooosss?!!!
- Jezu wstawaj już zachlana stara pijacka mordo w głupiej czerwonej czapce!! Sanie czekają!!! To ja Rudolf, twój bygadzista reniferów !!!


                                                          


    Jedno zawsze musimy wiedzieć, że św. Mikołaj jest zawsze wyluzowany i uśmiechnięty. W jego skrzynce adresowej figurują nie tylko grzeczne dzieci, ale i bardzo niegrzeczne dziewczynki!

                                                                             

 


                                                                     K L I K






                                                                           













                                                                         

28 komentarzy:

  1. Lubię bywać , bo zawsze u Ciebie ciekawie .Andrzejku dzisiaj widzę i wielu z nas Mikołajkowo. No cóż taki dzień, pozdrawiam i serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle się uchichałam. Ale ja mam na końcu choinki zawsze gwiazdeczkę.... nie aniołka. Ten wisi mi stale "za wszarz" w sypialni.... Ale nadal jest niewinny :)
    I tylko taka malutka uwaga dotycząca twojego, (jak zwykle swietnego ), wpisu.
    Antwerpia jest belgijska....Niby niewielka różnica: Belgia, Holandia. Ale od razu przypomina mi się taka scenka z przeszłości, gdy przed wielu laty, tu w Holandii pracowałam w jednej restauracji i były w Moskwie incydenty terrorystyczne z Czeczenami w rolach głównych; mój szef - kook zaprytał: chej, Dagmar, co wy macie tam z tymi Czeczenami?.....
    No, ale od czasu gdy Polska jest w U.E. to juz nas nie wrzycają do jednego wora :)
    Mikołajkowe przytulaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, Antwerpia leży w Belgii, przepraszam, pokićkało mi się!
      Niestety, niektórzy mieszkańcy naszego Najbliższego Wschodu (Rzeszowskie, Lubelszczyzna, Podlasie) mają jeszcze niezabliźnione, mentalne rany po ruskim knucie. Niektórym bowiem się wydaje, że UE istnieje dla nas tylko po to, by płacic nam alimenty za Jałtę!
      Z drugiej zaś stronympodpadł mym ziomkom czyli Ślązakom Marszałek Piłsudski:
      "Śląsk to stara niemiecka kolonia. Mam w dupie cały ten śląsk!" Pozostawiam to bez komentarza, chociażwłaśnie cały ten Śląsk już od połowy XVIII w. był autentycznie europejski!
      ściskam i dziękuję za koejne odwiedziny! You welcome...

      Usuń
  3. Oj, Klaterku, listy do Mikolaja nie maja sensu. Czlowiek prosi o tlusty portfel i szczuply tylek, a ten idiota nie potrafi tak latwego zadania spamietac i daje na odwrot.
    Buziaczki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzież się urżnąc się ma Mikołaj?! Na kiderbalu czy w klubie seniora?
      uściski

      Usuń
  4. No, swoich Mikołajkowych życzeń nie ujawniam .Zresztą - zapomniał o mnie kompletnie, nawet na wódkę nie przychodzi.. Ech ,to mi fajnie było poczytać i złośliwie się z niego pośmiać :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mikołaj wobec Ciebie jest głupi i nieodpowiedzialnie! Przynajmniej przysłałby Rudolfa z colą lght!
    buziule, przytule

    OdpowiedzUsuń
  6. właściwie można by powiedzieć, że niegrzeczne te dziewczynki, bo gdy krzyknąłem "pokażcie cycki!", szybko odwróciły się do mnie tyłem, ściągnęły majtki i wypięły się odkrzykując: "w dupy nas pocałuj stary durniu!"...
    czyli chyba jednak grzeczne, bo mi tak naprawdę o to właśnie chodziło...
    bulba :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu, Piotrze,kolejny babski relatywizm!
      pacia

      Usuń
  7. grzeczna nie byłam a przyszedł ....:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyplątał się, Haniu, bo może zabłądził albo jest roztargniony
      uściski

      Usuń
  8. Myślę, że w tym roku to urok 6 grudnia zepsuł nam car Wszechrosji...
    Pozdrawiam Klaterku:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ёбь его мaть ! Пусть oн идут в пизду!
    tulę czule, Stokrotko

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście wszyscy wiedzą, dlaczego św. Mikołaj nie ma dzieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, Frau Be! Rozśmieszyło mnie wspomnienie, gdy pracowałem, przed laty, jako biuralista. Na odchodnym petent do mojej szefowej, która obiecała przyśpieszyć załatwienie jego sprawy ( w śląskim oryginale):
      - To jo sie moga na wos spuścić, ja?!
      ściskam

      Usuń
  11. I do mnie wczoraj przyszedł, chyba znów uwierzę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłas na pewno upierdliwie grzeczna, Tanyu! Coś jak długo trwający włoski strajk!
      buźki

      Usuń
  12. uśmiałam się...haha,to faktycznie ten św.Mikołaj nie ma łatwo,ale i on czasem bywa jak tu widze...niegrzeczny,hahaha
    pozdróweczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "(...) et nihil humani esse puto! Nawet świętość, Smoczko, można czasem czemuś poświęcić!
      uściski

      Usuń
  13. Witaj ;)
    U mnie był Mikołaj i to podwójny, bo dzień wcześniej przypadają moje urodzinki ;)
    Mile pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Klaterku
    jakie to szczęście, że u mnie nie było Mikołaja z drugiego zdjęcia.
    A Twoje humorki to kolejny mikołajkowy prezent.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mikolaj zawsze do mnie przychodzi, a w zyciu bywalo roznie, ale nigdy o mnie nie zapomnial!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  16. Och witam, w niskich mych progach, Judith, Ma Belle Soer! Nie zaniedbuj Klaterka, a zapraszam Cię tu bezterminowo!
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń