poniedziałek, 3 listopada 2014

Frywolny flesz homonimiczny

                                                                               


    Różne igraszki słowne z homonimią i polisemią (wieloznaczność wyrazów) prowadzą do powstawania bardzo zabawnych trawestacji znanych przysłów, powiedzonek i aforyzmów oraz kalamburów.
    Wielokrotnie dawałem  tu przykład znanego przysłowia:

Miłe złego początki, lecz koniec żałosny .

    Jeżeli wyraz "lecz" potraktujemy jako homonim, gdzie zamiast funkcji spójnika podstawimy formę czasownikową - 2os. l. p., trybu rozkazującego od "leczyć", to otrzymamy nowe znaczenie tego zdania - dowcipne i nieco frywolne. Niedawno zasłyszałem podobne powiedzonko:

Czas nie pyta, nie stoi!

                                                                             


    Chyba ciągle czy czasem to na czasie?!

                                                                             K L I K

18 komentarzy:

  1. Uśmiałam się z samego poniedziałku :-)))
    Dzięki, od razu mi lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla towarzystwa nie omieszkam też zarechotać!
      he, he, he

      Usuń
  2. Mnie zawsze fascynowała homonimia tekstowa. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, Mein Lieblich, homonimia ma urok nieodparty i zniewalający!
      uściski

      Usuń
    2. Tak na szybko...
      Żydka rabin niesie.
      i
      Żyd karabin niesie.
      albo
      Mama ma nas troje.
      i
      Mama ma na stroje.
      i
      Mama ma nastroje.

      Usuń
    3. Piękne! odrzucam piłeczkę:
      Ogłoszenie:
      "Lekarz poszukiwany do szpitala epidemicznego – od zaraz"!

      Usuń
  3. Och, bałamut z Ciebie! Pokazałeś że można "o tych rzeczach" dowcipnie i bez wulgaryzmów , inteligentnie i śmiesznie. Czysta poezja:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Bet, wulgaryzmy niekiedy aż same się proszą u użycie - dowcipnie i doustnie!
      całuski (sic!)

      Usuń
  4. Andrzeju, nie wiem czy trafiłem. Ale odpowiedz na pytanie:

    - Jaka jest różnica między żoną a narzeczoną?
    .......
    .......
    - no więc, stosunkowo nie ma żadnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwzajemniam się, Leszku, podobnym dowcipasem:
      - Różnica między rencistką a emerytką?
      - Nie ma żadnej. Obie czekają na... pierwszego!
      z młodzieżowym pozdrowieniem

      Usuń
    2. ha! znam ten dowcip z trochę innymi bohaterkami - w "moim" jest pytanie o różnicę między dziewicą a emerytką.

      Usuń
    3. Tak, oczywiście, to mnie się pomieszało!

      Usuń
  5. JAK MILO CZYTAC TWOJE DOWCIPASY SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  6. przykładowo:
    - przepraszam, którędy jest gdzieś /np. do dworca grawilotów trójnogich mutantów z Tytana/, a tak w ogóle, to która jest godzina?...
    - a kto PYTA?...
    tu się wytwarza taka nie do końca zręczna sytuacja...
    bulba :)...

    OdpowiedzUsuń
  7. Popdobnie, Piotrze:
    pytanie na śniadanie; pyta nie na śniadanie...
    pacia

    OdpowiedzUsuń
  8. Epidemia jakaś? Ale to lubię:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń