czwartek, 21 maja 2015

Finale grande ma non maestoso; komiks, dok.

                                                                            



– Bronisław Komorowski, jako dobry, mądry i prostolinijny człowiek, zawsze miał problem, kiedy musiał walczyć o swoje. A w kampanii wyborczej trzeba walczyć o swoje. I wtedy prezydent wydaje się nieporadny i zagubiony. Ale przecież najważniejsze jest to, co on robił jako prezydent – powiedział w Gdańsku Donald Tusk, który odniósł się do wyborów prezydenckich w Polsce.



"Bronisław Komorowski był, jest i mam nadzieję, będzie dobrym prezydentem, ale może nie jest najskuteczniej walczącym kandydatem" - ocenił przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-wybory-prezydenckie2015/najnowsze-fakty/news-tusk-o-komorowskim-moze-nie-jest-najskuteczniej-walczacym-ka,nId,1734528#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefo– Bronisław Komorowski, jako dobry, mądry i prostolinijny człowiek, zawsze miał problem, kiedy musiał walczyć o swoje. A w kampanii wyborczej trzeba walczyć o swoje. I wtedy prezydent wydaje się nieporadny i zagubiony. Ale przecież najważniejsze jest to, co on robił jako prezydent – powiedział w Gdańsku Donald Tusk, który odniósł się do wyborów prezydenckich w Polsce. 

                                                                            



– On ma wiele cech i zalet, których ewidentnie brakuje Komorowskiemu – mówi 
o Andrzeju Dudzie jego polityczny mentor, Jarosław Kaczyński. Twierdzi, że Duda „będzie aktywnym, energicznym prezydentem ciężkiej pracy". Dodaje również, że gdyby Duda zajął miejsce Komorowskiego w Pałacu Prezydenckim, to byłby to powrót do prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

                                                                           



Nie, nie lubię (Bronisława Komorowskiego, przyp. A.K.). Nasz prezydent ma trochę tępy wyraz twarzy... 

Pisze Pan: „Wraz z żoną będziemy parą prezydencką, z której będziecie mogli być dumni.” – Bardzo proszę nie mieszać do tego swojej żony, (...) będę głosował na prezydenta, a nie na parę. (...) Pisze Pan: ”Moim zwierzchnikiem będzie Naród, bo to On wybiera Prezydenta”. Wątpię. Sądzę, że Pana zwierzchnikiem będzie Jarosław Kaczyński, bo to wyłącznie jemu, a nie nawet swojej partii zawdzięcza Pan tę zaskakującą dla wszystkich nominację. (Sadurski)

                                                                            

 
                                                 Oddać głos nieważny,
                                 Splendid isolation -
                                 Tak czort człeka błaźni,
                                 Aż Pan Bóg rozśmieszon!
 


                                                                              

    Kogoś zatem trzeba wybrać!!! Nie będę rzucał kostką , wróżył z fusów, daruję sobie też sondaże. Moja decyzja dojrzewała we mnie niczym drożdżowy zacier:

                                                                           
A moja psiunia Fancy chciałaby tak:

                                                                       

    Po spełnieniu obywatelskiego obowiazku wrócimy do domu, gdzie wieczorem, złaknieni wstępnych wyników, zajrzymy do telewizorka:

                                                                       


                                                                            

                                                                             






"Bronisław Komorowski był, jest i mam nadzieję, będzie dobrym prezydentem, ale może nie jest najskuteczniej walczącym kandydatem" - ocenił przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-wybory-prezydenckie2015/najnowsze-fakty/news-tusk-o-komorowskim-moze-nie-jest-najskuteczniej-walczacym-ka,nId,1734528#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

środa, 6 maja 2015

Wolny wybór 2015 - komiks

                                                                               


                                                                       K L I K

    Kampania prezydencka już na finale, Najsamprzód jak najbardziej poważnie i na temat: 

                                                K L I K

    A teraz mniej poważnie i również przy tej doniosłej okazji prezentuję Wa ten oto komiks:

I. EKSPOZYCJA

                                                                          

To dla Ciebie sytuacja bardzo komfortowa. Lepsze niż test wyboru, a sam możesz to sobie, w zgodzie z własnym sumieniem, wypełnić!

II. ROZWINIĘCIE

                                                                                 

Nikt inteligentny, czytaj: wyborca świadomy i oświecony, nie da nikomu się zmanipulować! Jednakże wszyscy kochamy ściągi i atrakcyjne propozycje nie do odrzucenia!

III. PUNKT KULMINACYJNY

                                                                            

Zdrowie oraz uroda na pewno gwarantują sukces wyborczy. Liczą sie także konkretne cele i wyrazistość intencji w wyborczych deklaracjach!

IV. PERYPETIE

                                                                         

Wynik wyborczy zazwyczaj jest przewidywalny. Sztuka w tym, aby dotrzeć do wszystkich dostępnych źródeł informacji. Żródła zwyczajowo dla ogólu  niedostępne dotrą do nas same.

                                                                            

Wśród ogółu konsumentów dóbr kultury znaczny procent stanowią kinomani.Największą popularnością tuż za horrorami cieszy się gatunek zwany political fiction.

                                                                              

Elokwencja,  elegancja i męski charme - oto postawa prawdziwego męża stanu.  Tylko, skąd my to znamy? Znowu druga Japonia, czy co?!

                                                                           

Cóż to znaczy, że wybory można wygrać śpiewająco i nawet przy tym nie dostać zaJOWa? O tę pierś to się będą...

                                                                           

Kandydat (-ka) startuje do wyborów, nie do konsumpcji. Choć podobno, rzekomo, jakoby, po owocach jego (jej) go (ją) poznacie...

                                                                               

Do czego służy ciacho, Drogie Damy? Czy ma to coś wspólnego z obciachem, Szanowni Panowie?! Podobnie jak w odniesieniu do innych kandydatów - wybór należy do Ciebie!!!

V. ROZWIĄZANIE AKCJI

                                                                               

Do drugiej tury wyborów prezydenckich podobno ma nie dojść, bo w cuglach wygra kandydat jedyny i właściwy, zgodnie z wymogami PRAWA i poczuciem SPRAWIEDLIWOŚCI. 
Gdyby jednak Naród okazał się nieodpowiedzialny, a wynik znowu sfałszowany, to warto by się wstępnie... 
o s z o ł o m i ć !!! 
Ułatwi to wszystkim życie w tych trudnych dla kraju chwilach, a przy okazji swój do swego...

    Na koniec, żeby nie było na mnie, że zaniechałem tego, co najważniejsze:

DO URN, RODACY, DO URN !!!

                                                                            




                                                                            

                                                                             

sobota, 2 maja 2015

Majówka

                                                                                

 

    Znaleźliśmy się w środku tradycyjnego już dłuuugiego weekendu, tym razem majowego. 
    Trzy majowe święta mają charakter raczej poważny, ale wiosna majowa powinna też mieć lżejszy i bardziej ludyczny charakter.
Trzeba będzie w tym poście pogodzić jedno z drugim. Na początku króciutkie kalendarium z dn. 2 maja:

1803 - Francja sprzedała USA Luizjanę. Francuzi poddali się jeszcze przed rozpoczęciem jakielkolwiek wojny. Podobnież parę dobrych wieków postąpił nasz monarcha Kazimierz Wielki ze Śląskiem. Szkoda wielka, że nie istniały jeszcze wtedy Stany Zjednoczone!

1942 - urodził się wybitny krytyk muzyczny Bogusław Kaczyński, który nie wiadomo z jakiego powodu został obwołany "trzecim bliźniakiem". Jemu też chyba coś tu nie gra!

1952 - rozpoczęto budowę Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Życie pałacowe nadal tam rozwija się i rozkwita, w pełni wdzięku i urody.

2011 - zmarł (with a liitle help of...) Osama bin Laden.

2015 - Osama bin Laden w dalszym ciągu nie żyje. Niech żyje pokój na wszystkich Kulach Ziemskich (autentyczny okrzyk pochodowy jednego z działaczy Jedynej Słusznej Partii) !!!
(wg Nonsensopedii)

    A teraz, jak obiecałem będzie weselej! Kilka pozycji z Nowej Księgi Przysłów Polskich wg Klatera:

                                                    

Boże daj, Boże daj, aby trwał nam maj bez jaj!

Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się gości na haju!

I grzmot w maju nie zaszkodzi, grzmotnij sobie, czuj się młodziej!

Deszcz majowy, to łzy starej krowy!

Kto się w maju rodzi, ten pannie dogodzi.

    

    Na koniec garstka fraszek:


Majem jest zawsze maj,
Lipiec niezmiennie jest lipcem,
Maj byłby naj, naj, naj
Gdyby nie ludzie – ocipce!


                                                                              



Długi łykend majowy,

To łyk za łykiem do końca,
Za kwiatki, za szwagra, za wdowy,
Za mordki spragnione tak słońca!

Kiedy wybrali się na majówkę,

Zabrali też towar i gotówkę,
Gdy polewali dla zdrowia swojego,
To im przywiało... dzielnicowego...
I tak oto przecudnie
Powiało w maju grudniem!

                                                     


    A my bawmy się i weselmy majowo!!!




czwartek, 16 kwietnia 2015

Samotny flesz językoznawczy

                                                                               


"Samogwałt, samosiejka, samobójstwo, samogon, samowar, samochód, samopoczucie, samowiedza,  samokrytyka, supersam, Zosia Samosia, samiec, samica.
W każdym słowie skrawek samotności." - Jan Nowicki (aktor)
  
                                                                             
                                                                         
 

    I cóż tu miałbym jeszcze dodać?!  Tak się porobiło, że śpiewa nawet o tym najwybitniejszy w Polsce... m i m !!!
                                                                         K L I K


czwartek, 2 kwietnia 2015

Hallelujah!

                                                                            

                                                                           K L I K
                                                        
                                     Jan Twardowski

                                    Baranek wielkanocny...

Baranku wielkanocny coś wybiegł z rozpaczy
z paskudnego kąta
z tego co po ludzku się nie udało
prawda że trzeba stać się bezradnym
by nielogiczne się stało
Baranku wielkanocny coś wybiegł czysty
z popiołu
prawda że trzeba dostać pałą
by wierzyć znowu
 
1982



                                                                               

    Życzę Wam ciepłych, pełnych radosnej nadziei świąt Zmartwychwstania Pańskiego, by sens Waszego życia był namacalny i oczywisty. Wesprzyjcie się potęgą najbliższej Rodziny i przy wielkanocnym stole otwórzcie serca Wasze na świat i ludzi!

Hallelujah!

                                                                            


                                                                  K L I K

                                                                                




środa, 25 marca 2015

Wiosennie, optymistycznie, ornitologicznie...

                                                                               


                                                                            K L I K

    Ćwierkają, kląskają, kwilą, kraczą. Stroszą piórka i skrzydełkami furkoczą. Następnie wiją gniazdka, by wysiadywać, wysiadywać, wysiadywać... I wszytko to tak dla jaj!

    Łąki, pola, drzewa i przestworza to nie klatka ani woliery. To wolność przez największe „W” !!!
Warto jednak zapamiętać, że można jednoczesnie być wolnym jak ptak i jak żółw...


               Orle, wróblu i gżegżółku,
               Bez dziewczyny jak w przytułku!
               Lecz nachodzi mnie myśl taka,
               Gdzie to w końcu ptak ma... ptaka?!


                                                                               


          Warto mieć w okolicy swego ulubionego ptaszka. Tego, co budzi cię rankiem za oknem i to pisklę, które wypadło z gniazda, a ty je wkładasz tam spowrotem. Bo wtedy nagle przekonujesz się, że jednak twoje życie nie jest aż tak beznadziejne! 

      Lepszy twój wróbel na dachu niż wszelkie pustynie rozpaczy, gdzie nawet sępa nie uświadczysz! 
Nawet, gdy ci wrólisko narobi na głowę, to i tak masz szczęście, że... krowy nie latają!

                                                                            


           Chociaż są ptaszyska, których nie lubię! W parkach i na skwerach... Won!!!

                                                                           


     Ptaki i ludzie... Będzie mniej optymistycznie, bo na koniec zacytuję Cypriana Kamila Norwida:

            Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
            Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?


                                                                           K L I K

niedziela, 22 marca 2015

...potato fields forever...

                                                                            


Ziemniak to roślina taka,
która wszystkim robi smaka.
Na ziemniaka sposób taki
zrobisz z niego w mig przysmaki.
Czipsy, frytki i paluszki
chętnie zjedzą też maluszki.
Ziemniak nigdy się nie znudzi,
chęć do życia w ludziach budzi.
Znany jest na całym świecie,
dzięki niemu rośnie dziecię.
Jaki morał z tego mamy?
Jedz kartofle, nie bądź chamem!

(anonimowe, znalezione w necie)

                                                         K L I K  

      Dziś proponuję odetchnąć nieco od przedwyborczej zadymy poświęcić się i sztuce kulinarnej. Odgrażałem się przecież w mej krótkiej blogowej wizytówce, że jestem także smakoszem!
    Polecę Waszym podniebieniom specjał europejskiej kuchni kontynentalnej, bardziej popularny w środku i na wschodzie naszego kontynentu niż na dekadenckim Zachodzie… Ale i tam tym się, exactly, delektują!
    Francuzi nazywają to danie „Les pommes de terre au sauvage”, Niemcy - „Die Suessenwildkartoffeln", a my po prostu „Kartofle po męsku” lub „Sałatkę ziemniaczaną na dziko”!

                                                           
                                                           



                                                                           K L I K

      Oto przepis:


     "Bierzemy wiadro ziemniaków, które to bulwy dokładnie płuczemy i starannie obieramy.Teraz należałoby pokroić je w drobną kostkę, ale nam się nie chce, zatem partiami wrzucamy to cuzamen do miksera i dobrze, i z głowy! 
Teraz dodajemy sól, ale soli… nie ma!
     W zamian wrzucamy do otrzymanej pulpy rodzynki, kandyzowaną skórkę pomarańczową, garść suszu owocowego, wymoczone w białym winie migdały, słodzimy obficie cukrem trzcinowym, ewentualnie zalewamy to starym kompotem z agrestu i usilnie zastanawiamy się, co dalej?! 
     Z kolei czeka nas najważniejszy etap – smażenie!!! Usilnie szukamy masła, smalcu, margaryny lub banalnego oleju z pierwszego tłoczenia…
Ale… nie ma!!! 
     Pod ręką znalazła się odrobina drożdży… Wrzucamy śmiało! Będzie ciasto!!! Prawdziwy i oryginalny wszechpolski i partriotyczny domowy wypiek!!! I kto nam podskoczy?!
Przerwa w dostawie gazu i nici, kurde, z pieczenia!!! 
     W stanie silnego wzburzenia emocjonalnego, aby oszczędzić sobie wstydu przed Rodziną, potajemnie zlewamy tę obrzydliwą breję do zapasowego tzw. baniaka i ukradkiem wynosimy to świństwo do piwnicy!!!
    Po trzech tygodniach schodzimy, niby przypadkiem do tejże piwnicy, w towarzystwie sąsiada, rodem z Kielecczyzny, w celu rzeczowej i profesjonalnej debaty na temat „Co dalej?!”
    Sąsiad, wyspecjalizowany dietetyk i dyplomowany specjalista od zdrowej żywności, na pewno doprowadzi sprawę do szczęśliwego końca!
  
    Czysta kobieta i czysta konsumpcja czystej po zachodzie słońca...

                                                                               K L I K


Wypada Wam życzyć powodzenia, udanej degustacji i…
NA ZDROWIE !!!



                                                                             K L I K