niedziela, 22 stycznia 2017

Świadome dziadostwo

                                                                     



     Dopadł mnie dzisiaj Dzień Dziadka. Miłe to, nie powiem... Uświadomiłem sobie jednak, że moja najmłodsza wnuczka dawno już wyszła z pieluch, toteż zamajaczył mi się w oddali próg starości. Czy jest on na tyle wysoki, aby potknąć się o niego czy też na tyle niski, aby w ogóle go nie zauważyć?!
                                       K L I K 

       W starości paradoksalnie intensywnieje w nas miłość do życia. Niestety, poczucie rzeczywistości jest tu szczególne: dziś jest ledwo co zauważalne, jutro w ogóle nie istnieje, natomiast boleśnie dominuje wczoraj!

      Starość wymusza na nas przeróżne remanenty, a ta męska przypomina o drzewie, domu i synu:


archetypy



posadziłem drzewo

umyka mym dłoniom

ku niebu



postawiłem dom

doczekał się kobiety

przyziemnej

jak przydrożne mlecze



obdarzyła mnie synem

już ma przerąbane

od

pierwszego listka dębowego

po

późne wnuki



12.05.2015


 
        Bardzo cieszy mnie sytuacja,kiedy ster rządów obejmują ludzie coraz młodsi. To samo w biznesie czy w innych dziedzinach społecznej aktywności. Starość oczywiście powinna być powszechnie szanowana, nie wolno też nikomu dyskryminować starszych. Ale rządy starców?!

O nie!
 
Idą, idą dziady, mlekopije, serojady,

Zgredy, co to z biedy mają złość.

Takie łachy, same pryki, co nie lubią muzyki,

Narzekają, żyć nie dają, dają w kość!



Zagapiają się na laski, w parku wysiadują ławki,

Obrabiają swoje żony oraz rząd.

Dziady, dziady nie dziadujcie, na dziadowską biedę plujcie,

Bo zostanie tylko po was smród i swąd!



Dziady, dziady, napalone, bez ogłady, mają złość,
  Dziady, dziady, mlekopije, serojady dają w kość!


                                                                         

     Hołubmy zatem to dziecko, które tkwi jeszcze w nas i rzućmy się w wir zajęć, tych pożytecznych czy też mniej, bo wtedy nasza nieuchronna starość jedynie się przyczai...

Nie pozwólmy na to, by pewna część naszego otoczenia wolałaby, abyśmy już nie żyli!

       Nikt nie każe nam spożywać obrzydliwego deseru, podanym nam przez los po doskonałym posiłku.

                                         K L I K

46 komentarzy:

  1. Jak zawsze zgadzam się w 100% -dostrzegam uroki mojej " głębokiej starości" i z uwielbieniem przyglądam się młodym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się, Zośko, tej starości. Mam na myśli ten swoisty starczy egotyzm, upierdliwość i irracjonalne humory...
      ściskam

      Usuń
  2. Ja z kolei nie zgadzam się z tym, że młodzi będą lepiej rządzić niż "starzy". Starzy mają więcej wiedzy i doświadczenia niż tacy Misiewicze.
    Pozdrawiam Cię, Dziadku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedza i doświadczenie, Anno, to idealne cechy doradców. Jako młodych uważam osobników płciobojga po czterdziestce, więc nie smarkaczy.
      Niejaki Misiewicz jest podręcznikowym przykładem patologii władzy, nie jest tu zatem argumentem.
      serdeczności

      Usuń
  3. Od zawsze znałam powiedzenie o domu, drzewie i synu, ale pierwszy raz przeczytałam o tym wiersz - piękny jest!
    Co do starych zrzędliwych, złośliwych, to też prawda. Niektórzy chyba nie potrafią pogodzić się ze starością i robią wszystkim na złość;) Cieszmy się zatem każdym dniem, a przyszłość zostawmy młodym;)
    Dobrze, ze już wróciłeś Andrzeju - zdrowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za niecałe trzy tygodnie kończę, Mario, 65 lat. Przytoczony pzeze mnie próg starości mam już w zasięgu przynajmniej wzroku.
      Marzę o tym, by za dziesięć lat tak samo jak dziś spoglądać na świat i ludzi.
      całuski

      Usuń
  4. Dla moich dzieci to pierwszy dzien dziadka bez dziadka, a dla mnie kolejny bycia nie-babcia. Smutne to wszystko... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spójrz na to, Anno Mario racjonalniej albo pogodniej...
      uściski

      Usuń
  5. Jako nie babcia ale w odpowiednim wieku babciowym najbardziej mi się podoba cohen i stwierdzenie , że mlodość przychodzi z wiekiem....i tak trzymać .
    Dobrze,że jestes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, Renatko, inny bon - mot, który pzestrzega, że na pewno wcześnie starym będzie ten, kto nigdy nie był młodym.
      Zatem olejmy nasze metryki i...
      buźki

      Usuń
  6. Jakoś sobie radzę z tym swoim wiekiem babciowym.
    Mimo wszystko wewnętrznie jestem ciągle młoda.
    Babcia Stokrotka bardzo serdecznie pozdrawia Dziadka Klaterka
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wewnętrznie, Stokrotko, to ciągle jeszcze jestem nieopierzonym szczylem. I dobrze mi tak!
      buziulki

      Usuń
  7. Nie zauważyłam, by na starość zwiększyła się we mnie chęć życia.Szkoda mi tylko, że nie poznam rozwiązania wielu zagadek, które do dziś nie są rozwiązane.Dobrze wiem, że gdy mnie jeszcze nie było to świat istniał i z powodu mojej nieobecności nie cierpiał i tak samo będzie gdy odejdę.
    I nawet nie wiem czy zawali się z tego powodu czyjś indywidualny światek, może po prostu będzie tylko mniej wygodnie;)
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wzmożona miłość do życia to zapewne akt desperacji i żalu za chwilami, których się nie przeżyło. Piszesz zresztą o tym w dalszym ciągu wypowiedzi.
      buzinki

      Usuń
  8. Babcią jeszcze nie jestem, ale gdy spotka mnie ten zaszczyt, to na pewno nie będę ukrywać tego faktu, jak niektóre kobiety, poza tym czekam na to jak na kolejny, fascynujący etap życia. Cała reszta, cóż?
    Lepiej chyba starzeć się mądrze i zachować pogodę ducha, niż udawać, że starość nas nie dotyczy i narazić się na śmieszność.
    Cieszy mnie, że wracasz do zdrowia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jotko, starość nie tylko nas dotyczy, ale i wręcz dotyka. Stareje się ciało, nachodzą choróbska itd.
      Trudno z tym się pogodzić!
      buziule

      Usuń
  9. A co to za różnica, czy ma się wnuki, czy nie? Ani ich posiadanie, ani nieposiadanie nie stanowi o wieku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby racja różnicy żadnej nie ma, ale ta radość, gdy maleńki berbeć wspina Ci się na kolana... Tego nigdzie nie można kupić.
      serdeczności

      Usuń
  10. Będę powoli odwiedzał Wasze blogi. Jednakże, z powodu mej ograniczonej sprawności, zamiast pełnego komentarza zaznaczę jedynie mą obecność.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nawet nie mam podstaw, (ani "fizycznych", ani mentalnych), by czuć się/być babcią... Ale czasem zazdraszczam moim równolatom posiadania szczerbatej kontynuacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można być, Dagmaro, babcią przyszywaną.
      buziule

      Usuń
  12. Zadumałam się na Twoimi słowami, a piosenka Poniedzielskiego mnie "dobiła". Piękne słowa i... eh... wcale jeszcze tej rdzy nie widzę, i ciągle jeszcze wiek, to data w kalendarzu. Każdy wiek trzeba w pełni przeżyć, na full, do końca i cieszyć się z jego dobrych stron.
    Mój wnuk Lat 6,5) dzwonił wczoraj z Anglii. Jak on pięknie mówi po polsku, pełnymi zdaniami. To jest teraz moja radość.
    Cieszę się, że już potrafisz post napisać:):):)
    Cmok za lewym uchem:):):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie małe babcine radości, Jaskółko, a potrafią od razu zmienić cały dzień na lepszy!
      ściskam

      Usuń
  13. Andrzejku życzę zdrówka"")
    Co do starości.Ja wcale się nie przejmuję. Ponieważ, gdzie nie spojrzę, tam wszystko starzeje się razem ze mną.Drzewa,ptaki,kwiaty,dom,rodzina,pies,sąsiedzi...No ,lepiej być nie może::)))Kochajmy wszystkich w okół siebie,cieszmy się życiem,bo to tylko chwila::)Pozdrawiam cieplutko::)♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już starożytni doradzali: "Carpe diem"! W wieku statecznym powinno to być priorytetem...
      buźki

      Usuń
  14. tak w sumie, to nie jest ważne, czy jest się dziadkiem, czy nie... chodzi o to, by nie być dziadem...
    bulba :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na tym, Piotrze, paradoksalnie polegać powinno tytułowe świadome dziadostwo!
      pacia

      Usuń
  15. Dopiero teraz wiem ile warte jest życie! Tak jestem zajęta pokonywaniem wysokiej poprzeczki, którą sobie postawiłam, że nie dostrzegam tych cholernych oznak starości. no, chyba, że dentysta mi mówi......sumę.... Cmok, cmok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dentyście, Joanno, przyjdzie, internista i nieuchronnie...ginekolog. Obyśmy jednak zdrowi byli!
      uściski

      Usuń
  16. Ja wciąż czekam na wnuki ale na razie niema widoków.Serdecznie zazdroszczę tym co je już mają.
    Śmieje się że dzieci wystawiają mnie na próbę.
    Pozdrawiam i zdrówka życzę!Oczywiście też ściskam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Doczekasz się, Elu. Babcia to przecież nasz największy skarb narodowy!
    człuski

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziadostwo także mam wpisane w pożółkłą metrykę i cieszę się, ponieważ nie każdemu dane. Zatem czuję się przez to wyróżniona i zbieram te "laulki" co roku. A zdanie, że na pewno starym będzie ten, kto nigdy nie był młodym, już zapisałam. Doskonałe.
    Zasyłam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nic piękniejszego na świecie nad uśmiech dziecka. A jeśli to są nasze wnuczęta, to cóż trzeba więcej do szczęścia?!
      ściskam

      Usuń
  19. Dziadostwo jest godne uwielbienia. Taki aforyzm wymyśliłam sama dziś wczesnym rankiem:))
    No i zawsze lepiej jest być dziadkiem niż nim nie być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby to tylko, Bet, nie był... leśny dziadek!
      buziulki

      Usuń
  20. Boję się tylko jednego, jak mówił mój tata, żeby mnie "Pan Bóg po rozumie nie pogłaskał" to znaczy, żeby głowa działała. Nie przerażają mnie zmarszczki, bolące plecy, siwe włosy, boję się niepełnosprawności umysłowej z resztą dam radę.
    Życzę Ci z całego serca tego samego.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też nie chciałbym doprowadzić do sytuacji, gdy będę myślał, że myślę!
    buzinki

    OdpowiedzUsuń
  22. Staram się nie zauważać i nie myśleć o starości, ale mój "dziad" ciągle mi o tym przypomina, powtarzając ciągle i na okrągło "jacy to my jesteśmy starzy"... o!
    A przecież zestarzeć też można się pięknie :)

    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, masz rację JaGo. Na fotosach dwóch wspaniałych aktorów: Richard Gere i Jeff Bridges (obaj urodzeni w 1949 r.) chyba tę piękną starość potwierdzają!
    buziule

    OdpowiedzUsuń
  24. W gronie szacownego dziadostwa jestem od blisko 20 lat, ale się oczywiście nie daję zjeść z kaszą. Akceptuję swój wiek, nie ma nic gorszego niż Dzidzia-piernik. Z każdym rokiem przybywa mi wspomnień. A do pewnych niedoskonałości mam po prostu prawo :) Nie ma co myśleć, jak będzie dalej, bo się szybciej ze zmartwienia zestarzejemy.Zachowajmy więc radość życia i pogodę ducha, Nawet, jak chwilowo coś nie gra. Pozdrawiam Klaterku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nasza pogoda ducha, An-Ulo, niekiedy bywa pochmurna i deszczowa, jednakże wiadomo, że po deszczu zawsze jest słońce, a po obiedzie... kompot!
      całuńki

      Usuń
  25. Klik dobry:)
    A jednak trochę źle starość jest urządzona.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, często musi być przemeblowana jak kawalerka...
      ściskam

      Usuń
  26. Nie dajmy się starości! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie dam się, Iwonko! Słowo harcerza!
    buziule

    OdpowiedzUsuń