środa, 30 listopada 2016

Andrzejki u Andrzejka

     Dziś przypada Dzień św. Andrzeja Apostoła. Ewangelia nazywa go Pierwszym Powołanym. On to bowiem był założycielem i piewszym liderem apolstolskiej wspólnoty. Po pewnym czasie wprowadził do tego szacownego grona św. Piotra, któremu też swoje przewodnictwo przekazał.
Kult św. Andrzeja istnieje w całej Europie: w narodach słowiańskich, Szkocji, Grecji, Hiszpanii, Niderlandach, Burgundii, Niemczech i Luksemburga.
Modlą sie do niego m. in. podróżnicy, rybacy, żołnierze i rzeźnicy. Pary małżenśkie wznoszą do niego modły o szczęśliwe współżycie i oczekiwane potomstwo.

                                                               
 
     Prastare obrzędy, związane z kultem tego świętego z czasem przekształciły się w zabawę zwaną „andrzejkami”. Istotą tej zabawy były przede wszystkim wróżby:
  • lanie wosku lub roztopionej cyny na wodę; uzyskane fantastyczne kształty miały rozbudzić wyobraźnię uczestników co do przyszłości.
  • ustawianie dziewczęcych lewych butów od okna w kierunku drzwi; buty były przekładane, a ten który jako pierwszy przekroczył próg wróżył pannie rychłe małżeństwo
  • obieranie przez dziewczęta jabłek; najdłuższa obierzyna wróżyła tez szybkie zamążpójscie.
  • znany jest także zwyczaj ukrywania pod talerzami lub filiżankami różnych rekwizytów a następnie zasłaniania oczu i odkrywania co kryje się pod nimi - jeśli była to obrączka - dziewczynę czekało rychłe zamążpójście, jeśli różaniec lub medalik- delikwentka miała trafić do zakonu, moneta oznaczała bogactwo, łyżka - dobrą gospodynię, pierścionek - staropanieństwo,  zaś puste miejsce oznaczało brak zmian w nadchodzącym roku.
  • rankiem w dzień św. Andrzeja dziewczęta wstawały wcześnie i wybiegały przed dom nasłuchując, z której strony dobiegnie je szczekanie psa - stamtąd bowiem miał nadejść przyszły wybranek. Następnie liczyły sztachety w płocie - poczynając od strony z której zaszczekał pies - ich ilość równa była ilości miesięcy dzielących pannę od zamążpójścia.
i inne, które zapewne też znacie i sadzę, że tym z nami się podzielicie.

                                                            




     Teraz następna sprawa. W tym roku minęło mi jedenaście lat blogowania. Przez siedem lat hulałem na onecie:

                             artklater.blog.onet.pl

Od pięciu lat tu publikuję moje posty i ani myślę tego zmieniać, albowiem zdążyłem się przekonać, że blogspot jest najbardziej przyjazny dla blogerów.
Zgodnie z obietnicą przypominam tu post sprzed lat:



     W nocy spałem dobrze… Coś pięknego śniło mi się… Nie wiem, nie pamiętam! Przy samymśniadaniu dopadła mnie piosenka… Chyba nie popuści! Na wszelki wypadek ją przełożyłem:

Dream Alittle Dream Of Me
Stars shining bright above you
Night breezes seem to wisper „I love you”
Birds siniging in a sycomore – tree
Dream a little dream of me

Say nite an’ nite and kiss me
Just hold me tight and tell me: „you miss me”
While I’m alone and blue as can be
Dream a little dream of me

Stars fading and I linger on dear
Still craving your kiss
I’m longing to linger to God dear
Just saying this

Sweet dreams till sun beams find you
Sweet dreams that leave your worries behind you
But in your dreams whatever they’ll be
Dream a little dream of me

Czar gwiazd nade mną rośnie
Wiatr muska jakby szeptał miłośnie,
Słowiki – dranie dają na bis
Śnijże o mnie, wyśnij mnie dziś

Całujesz, tulisz twarz mą
„Dobranoc” twoje nie da mi zasnąć
I chwila podła gdy trzasną drzwi
Śnijże o mnie wyśnij mnie dziś

Noc blednie ja w ogniu niezmiennie
Tak łaknę twych ust
Nic złego mnie już nie dosięgnie
Bądź przy mnie tuż
 
Miód marzeń brzask wysłodzi
Tam troskom się wymykasz jak złodziej
W snach twoich zrobisz ze mną co bądź
Śnijże o mnie śnij o mnie wciąż.
 

 Sen mara… Wasz roześniony
                                        Art Klater

                                               
 
    Tyle archiwum. Opublikowałem dziś andrzejkowy post, chociaż Ślązacy nie obchodzą imenin. Dlaczego ?! To proste. Śląsk zawsze tkwił w kulturze zachodnioeuropejskiej. Ta kultura nie zna święta imieninowego. Uznaje jedynie urodziny.
Osobiście zrobiłem jako legalny Andrzej, wbrew mej regionalnej tradycji, tu wyjątek. Bardzo bowiem lubię się bawić i otrzymywać prezenty. A co?!!!

                                           
 

                                             





45 komentarzy:

  1. Gratulacje i owacje!!!
    I tu zaśpiewam cicho:
    Mo żyć, mo żyć, mo dugo, dugo żyyyyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że niebędę żyć jak rzyć!!!
      buziunie

      Usuń
  2. Mówiąc szczerze, jam nie Ślązaczka, a w mojej rodzinie też tradycji obchodzenia imienin nie ma.
    Ale najlepszego, Klaterku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klaterku, oby Ci sie dzialo, oby Ci sie wiodlo, oby Ci sie chcialo, oby Ci sie moglo. Najlepszego i tysiac buziakow. :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ż działo to armata, będę armacił jak tylko, Anno - Mario się da!!!
      ściskam

      Usuń
    2. OBY CI SIĘ ARMATAŁO SOLENIZANCIE :-)

      Usuń
  4. Jestem świeżutko po andrzejkowych wróżbach. Wyszło mi spod talerzyka, że będę bogata. Już jestem od dawna! Hi, hi, hi...
    Wszystko najmilszego, a nade wszystko zachowania poczucia humoru. Może nawet eksplozji humoru? A,co???!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ popularnonaukowy wstęp, jestem pod wrażeniem :-) Dodam wróżbę z wkładaniem papierków z imionami pod poduszkę i które imię wyciągnie się po przebudzeniu, tak będzie przyszły miał na imię...
    Gratulacje już były, więc dziś z życzeniami przybywam - zdrowia, kasy i miłości, niech Ci radość w sercu gości :-) I pisz, pisz, pisz....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej pozdrawiam Cię, jotko, wraz z gorącymi podziękowaniami!

      Usuń
  6. lanie wosku /co prawda nie na wodę/ skojarzyło mi się z białą chusteczką /znasz Andrzejku ten kawał?/ i może to być wtedy nawet bardzo fajne, ale lanie cyny uznałbym już za drobną przesadę...
    no, i git, zapodawaj następne jedenaście lat, za rok napiszesz o dwunastej rocznicy, to ja napiszę, byś jechał następne dwanaście lat i tak właśnie wygląda jeden z patentów na tworzenie nieskończoności...
    bulba :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w domu, jeśli dobrze pamiętam, lało siE roztopiony ołów (z uszkodzonych żołnierzyków).
      A pisać, Piotrze, obiecuję, tak jak wena i pióro będą mi na to pozwalały!
      paciula

      Usuń
    2. ja już jestem z epoki żołnierzyków plastikowych... za to z ołowiu się lało ciężarki na ryby i serce zośki do gry w zośkę... co prawda funkcjonowały też zośki z guzikiem wojskowym jako serce, ale w poważnym gronie w taką zośkę raczej się nie grywało... nie pamiętam za to skąd się brało sam ołów, ale w tamtych czasach wiele rzeczy się zdobywało "jakoś", "skądś" i po prostu były...

      Usuń
    3. Równie sentymentalnie, Piotrze, wspominam te bezgrzeszne lata!

      Usuń
    4. a wiesz, przypomniało mi się, że kiedyś /miałem 8 - 10 lat?/ były w domu takie Andrzejki, gdy się lało na wodę ołów właśnie i wyszło coś takiego w stylu szkolnego modelu atomu: kulka w środku i mnóstwo kuleczek połączonych z nią cienkimi drucikami... i gdy to sobie skojarzę z tym, jak się produkuje śrut, gdy skojarzyłem, że na wyroby /ciężarki, zośka/ lało się do suchej formy, to wyszło mi, że ołów do Andrzejek się nie nadaje, bo zawsze wyjdzie coś w tym stylu... po prostu fizyka i tyle...

      Usuń
    5. Racja, wosk czy stearyna są bardziej plastyczne i bezpieczne. Nie wolno o tym też zapominać, że ołów przecież jest toksyczny i to bardziej niż PiS.

      Usuń
    6. nieśmiało się nie zgodzę ... pis bardziej toksyczny, odtrutka nie istnieje

      Usuń
    7. Może, Haniu, istnieje?!!! Kaczka - Łajdaczka

      Nad rzeczką, opodal krzaczka,
      Mieszkała Kaczka – Łajdaczka
      I zamiast idee nieść kacze,
      Totalnie się jęła łajdaczyć!…

      Raz poszła do fryzjera,
      Spytała- po ile jest hera?,
      A potem w aptece dla zgrywy
      Łykała prezerwatywy!

      Łykendy spędzała na jachcie
      I ciotkę miała w Wehrmachcie,
      Na przekór kaczym kacz - frajerkom
      Aktywną była dżenderką.

      Wpieniały się inne kaczki –
      Jak pozbyć się takiej Łajdaczki?!
      I zamiast posadzić ją w celi,
      Wysłały, hen, do… Brukseli!

      Tam w Europarlamencie,
      Kaczki puszczała zawzięcie,,
      Tak wierna swej kaczej cnocie,
      By wszystkich utaplać w … błocie!

      Aż znalazł się Kaczor niebożę,
      Kaczkę tę trza ochędożyć.
      Z radości chwyciła ją sraczka –
      Taka to była Łajdaczka!!!

      A teraz się zaczną protesty, niestety,
      I pozwą autora za straszne te bzdety,
      Lecz autor nie przejął się wcale
      I zgrabnym się wykpił morałem:

      Kto kuper wypina i tępy ma dziób,
      Nie zawsze podpada pod drób!

      pamięci Catcha Nostra (oby jak najszybciej!)
      autor
      Art Klater

      Usuń
  7. Oby nam się długo żyło
    I na starość nie nudziło
    Żeby siusiu było szczodre
    Kupka, żeby szła pod kołdrę
    I kasiora się mnożyła
    A wódeczka zawsze była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i żeby mnie kochały nie mal nieprzytomnie te panny żądne przygód i te w ogóle nierządne!
      Dzięki Imienniku, życzenia przesyłam Ci również!

      Usuń
    2. a ja Was obu nieustannie, niezmiennie , od święta i codziennie
      :-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Diwię się, Leszku, że panu U. ucho się nie urwało!!!
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  9. Sto lat, sto lat, sto lat.....
    W dniu Twych imienin życzę Ci wszystkiego, co najpiękniejsze i najlepsze, radosnych i pogodnych dni, pełnych szczęścia i miłości. Aby każdy nadchodzący dzień był najwspanialszym dniem w życiu i zawsze otaczali Cię kochający ludzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne życzenia i dobre słowa, Kochana Łucjo - Mario!
      buziulki najsłodsze

      Usuń
  10. Najserdeczniejsze Klaterku:):):)Oby Ci następne lata blogowania mile schodziły:)Hmmmm... Ślązok i imieniny... hmmmm...No to niech Ci się wiedzie długo i szczęśliwie.:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla "andrzejków" robię wyjątek, tak jak inni Ślązacy dla św. Barbary i św. Floriana (patrona strażaków i hutników).
      Blogować będę tu tak długo jak się tylko da!
      Dziękuję. Jaskółeczko i ściskam niemożebnie

      Usuń
  11. Obchodzisz te imieniny Klaterku czy nie - ale ja i tak życzę Ci nieustannie Wszystkiego Najlepszego.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całuję, Stokrotko, ściskam, tulę i w ogóle...

      Usuń
  12. Witaj Andrzejku..Zabiegana ostatnio byłam.Przepraszam za spóźnione życzenia.♥♥SERDECZNOŚCI ŚLĘ ☺...A ja lubię imieninki i urodzinki☺ dwa dni w roku są moje☺.Wyjątkowo w tych dniach, mogę być grzeczna inaczej☺Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję, Danko. Są u nas społeczności, gdzie obchodzi się imieniny oraz urodziny: lwowiacy, poznaniacy i krakusy czyli tam, gdzie były wpływy kulturowe niemiecko - austriackie.
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  14. Pożyczę Ci najpierw po swojemu, zdrowia, miłości, radości i "złotych dukatów" do woli, a potem Ci zaśpiewam klasycznie:
    Hej, użyjmy żywota!
    Wszak żyjem tylko raz;
    Niechaj ta czara złota
    Nie próżno wabi nas.
    A co tam zaśpiewam jeszcze:
    Sto lat, sto lat, albo i dwieście...
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam, wisznio, wersję utrodzinową pewnego biesiadnika, który przysnął do rana. Obudził się i zaśpiewał:
    "Sto lat, sto lat, nigdy nie zagaśnie i pomaszerował dalej..."!
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  16. Co roku na godzinie wychowawczej moi uczniowie przygotowywali andrzejki i oprócz starych, od dawna znanych wróżb, wymyślali nowe. Jednak dużo o tym pisać.
    Życzę Ci dużo radości w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też, Anno, z rozrzewnieniem wspominam mą przcę nauczycielską...
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  18. Imieniny już były(spóźniłam się), ale gdzie nie gdzie mówi się, że można obchodzić do tygodnia... To chyba jeszcze mieszczę się w tej normie;) Zatem - Samych Wspaniałości życzę:) Andrzejkowe Wróżby wspominam z nostalgią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje 30 urodziny (luty 1982), Mario, obchodziłem przez okrągły miesiąc, popijając zacny trunek "Bitwa pod Grunwaldem" (10 litrów wody, 4 kg cukru, 10 dag drożdży)!

      Usuń
    2. Ha ha ha! Andrzeju, znam smak tego trunku i klimat jego powstawania. Ach, nie każdy może mieć takie wspomnienia z urodzin;)

      Usuń
  19. KLATERKU MIŁY - ŻEBY KAŻDE "JUTRO" OD "DZISIAJ" LEPSZE BYŁO i niech ci się darzy i zdarzy tylko to dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ucz się z wczoraj, żyj dla dzisiaj, miej wiarę w jutro." - Albert Einstein

      Usuń