wtorek, 2 sierpnia 2016

Apokryf swojski


                                                                                



     Po pożałowania godnej jabłecznej aferze, Ewa na chwilę wróciła do Edenu i z zasadzki ukatrupiła Węża na amen .
    Adam jednak tak zatracił się w swoim poczuciu krzywdy, że nadal miał jej wszystko za złe.

    Na samą myśl o niej dostawał białej gorączki, toteż, podczas jej krótkiej nieobecności, natychmiast wniósł sprawę o rozwód.

                                      



    Teraz wreszcie Adam osiągnął spokój duszy i ciała, nie boi się nawet łyknąć jabcoka i urządził się po swojemu na Ziemi:

                                         


                                    K L I K

Zdradziła Ewa
Adama w Edenie...
Corpus delicti:
Małpie pochodzenie!

 p.s kolejne zdjęcia Toli nie są jeszcze zrobione, zatem poczekajmy...
                                       

                                        

41 komentarzy:

  1. ale dopiero wtedy jak Ewa tego węża zakatrupiła się rozwiódł. A niby dlaczego nie przed> Typisch man. Chyba ,że druga Ewa była na horyzoncie.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adam już na samym początku miał, Renatko, przerąbane! Gdyby misja Ewy zakończyła się fiaskiem, to cała Biblia na nic i Adam sje się persona non drata!
      Ewie jednak się powiodło i tym trzyma Adama za jaja, może on zostać wiecznym pantoflarzem, dłużnikiem itp.
      Ruch Adama wtedy jest jedynie odruchem obronnym!
      ściskam

      Usuń
    2. Początek świata w prologu
      apokalipsa w epilogu
      i to wszystko dzięki Bogu

      Usuń
  2. Eeee tam. Ja Adama nie bronię. Mógł nie wchodzić w aferę jabłkową, tym bardziej, że wiedział z kim ma do czynienia.
    Ponoć krótko po jego stworzeniu Adam zapadł w dziwny sen. Po przebudzeniu odczuwał ból w boki. Spytał się Boga skąd w Raju ten ból? Bóg mu odrzekł: "Wyjąłem ci żebro by stworzyć z niego KOBIETĘ!". Po czym wskazał palcem za jego plecy. Adam się odwrócił i ...... z ust jego wyleciało ledwo słyszalne: "Ożesz ku..a!!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS.
      To co wyżej napisałem to oczywiście plagiat. I jest mi z tym dobrze.
      Jedynie spać mi nie daje problem - od kogo zerżnąłem?

      Usuń
    2. Znam to, Leszku, trochę inaczej:
      Adam, gt po obudzeniu, stwierdził, że nie ma żebra, to właśnie bluzgnął wiadomym słowem... A wtedy słowo ciałem się stało!
      Na szczxęście czy niestety?

      Usuń
    3. @Leszek
      Dowcipy, Leszku, są własnością publiczną i o żadnym plagiacie nie ma tu mowy! Dorzucę inny dowcipaS na ten temat:
      Pan Bóg pilnie wzywa Adama do siebie:
      - Adaś, potrzebne mi jest twoje żebro!
      - O.K., Szefie, chociaż mam jakieś dziwne, złe przeczucie...

      Usuń
  3. Och, ci wspaniali mężczyżni i te wredne kobitki, (ale jakie cudne)!
    No nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem Ci dowcipem, który przed chwilą wymyśliłem:
      Pod Drzewem Wiadomości Dobrego i Złego siedzą Adam i okazały goryl, a między nimi jabłko... Adam odzywa się pierwszy:
      - A może, przyjacielu, poszlibyśmy na jakiś kompromis?!
      buziule

      Usuń
    2. Rozumiem Twe rozbawienie... Osobiście nie widzę tu żadnej możliwości kompromisu, chyba, że Ty masz jakiś pomysł?!

      Usuń
  4. Ciekawe kto teraz Adamowi sprząta ten idylliczny domek? I czy pachnie tam świeżo upieczoną szarlotką?
    Nooo... Chyba, że preferuje jedynie jabłka w płynie.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adam, to selfmade man. Nie przypala... herbaty, pierze, sprząta i w ogóle...
      A jeśli chodzi, Bet, o inne potrzeby, to umiejetnie korzysta z odpowiednich portali internetowych.
      Szczególnie podchodzi do tzw. interesujących kobiet - nie jest nimi zinteresowany!
      całuski

      Usuń
  5. I od tamtej pory węże chronią się w kieszeni Adama.
    Andrzeju - przesyłam serdeczności.Bo Cię lubię, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Węże w kieszeni - ciekawostka przyrodnicza, Klarko?! Czy to groźniejsze niż diabeł pod skórą?!
      Z wielkim entuzjazmem odwzajemniam Twą afektację!

      Usuń
  6. Czekam na ciąg dalszy tego apokryfu, bo ciekawa jestem, czym to się skończy.
    P.S. Pierwszym człowiekiem był Jarosław Polskęzbaw, a nie jakiś tam niewydarzony Adam.
    Miłego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałem pozostawić kompozycję otwartą. Ale Twój pomysł, Anno, również jest interesujący.
      serdeczności

      Usuń
    2. Andrzeju, to nie ja wymyśliłam pomysł z Jarosławem, lecz liczni internauci, którzy mają niesamowite pomysły.
      Mogę jedynie dopisać, że Adam zrozumiał swój błąd i uprosił Boga o nową kobietę, ale bez węża.
      Miłego tygodnia.

      Usuń
    3. Jarosław Wiadomy sam im się, Anno, podkłada!

      Usuń
  7. Zawsze wiedziałam, że kobitki są sprytniejsze i mądrzejsze :) Taka chociażby Ewa i wężowi i Adamowi dała radę. Ot, co :) A bez Ewy to ten Adam nie osiągnie spokoju duszy, o nieeee..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie wiemy na pewno,An-Ulo, czy Adam nnie okazał sie w ko0ńcu mężczyzną inaczej?!
      całuski

      Usuń
  8. Klik dobry:)
    Wątek mitologiczny jest. A fantastyczny - jak przystało na apokryf - też będzie?
    Ciekawa też jestem, czy afera jabłkowa jest polityczna, czy czysto biblijna?
    ;)
    :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantasy chyba również jest tu obecne... Podróż Ewy z Ziemi do Raju... Czym? Promem kosmicznym?!
    buziunie

    OdpowiedzUsuń
  10. W raju zdradziła Adama Ewa
    I teraz boją się węża z drzewa
    Lecz wąż nie głupi
    Dał się przekupić
    I wszystko jest jak trzeba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Adam Ewę w Edenie zdradził
      I nawet wąż w tym nic nie poradził
      Nie oszukuj więc
      Andrzeju Rawiczu
      Bęc!

      Usuń
    2. Niech Rawicz więcej nie oszukuje
      Bo ArtKlaterek go zabanuje
      O!

      Usuń
    3. @Andrzej Rawicz

      Nawet zdrada w raju,
      Na bani, na haju,
      Nawet, gdy się nie wyda,
      To świństwo i ohyda!

      z młodzieżowym uściskiem dłoni.

      Usuń
    4. @alElla

      Obojętnie też jaka przyczyna,
      Zawsze jest obopólna wina.
      Ujmę to najprostszymi słowy:
      Ewy i Adasia... teściowej!

      buziulki

      Usuń
  11. No jasne, wszystkiemu winna Ewa !!! Uściski śle Paczucha-Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa jest winna, a Adaś wódeczny... Stąd ta niezgodność charakterów!

      ściskam

      Usuń
  12. Te baby to okropne przecież są....
    Prawda Klaterku???
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na małżeństwo

      Małżeńskie potyczki, gdzież to ich nie ma
      Gdzie z byle iskry czyni się piekło,
      Lecz kiedy w domu za długo zima,
      W knajpie o wiele za ciepło.

      tulę stokrotnie

      Usuń
  13. Miałeś rację Andrzeju, u Ciebie wakacyjnie, wesoło,śmiesznie. Cytowane przez Ciebie myśli Woody Allena i innych spisałam, do swojego działu "Znalezione, zasłyszane, zapisane". Twoja Tola przebija jednak wszystko inne, co zamieściłeś w formie graficznej i słownej. Urocza, słodka, kochana(prawie tak jak Ty). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję Ci, Iwonko, za tak urocze odwiedziny i dobre, ciepłe słowa. Zapraszam Cię tutaj, do mnie, bezterminowo!
    Wkrótce Tola odbędzie sesję fotograficzną i stanie się bohaterką swoistego komiksu.
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  15. W takim raju jak na obrazku, sama chętnie rozgościłabym się. Było nie brać jabłka, a skoro dał sie skusić...
    Zapraszam także na drugi blog paniodbiblioteki.blogspot.com
    Pozdrawiam słonecznie i wietrznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raj na ziemi to przedsięwzięcie prawie niemożliwe, jotko, natomiast stworzyć rodzime piekiełko, to nawet kwestia zaledwie paru chwil. Polak potrafi!
      serdeczności

      Usuń
  16. Przeczytałam. Podoba mi się dyskusja, która się toczy pod Twoją notką.To niebywałe zdolności, tak pobudzić zacne grono do dyskusji! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedy 5 lat temu przeniosłem tutaj ten blog z onetu, załozyłem sobie, że będzie on otwarty. Nie kasuję nawet bluzgów trollów i hejterów. Radzę sobie z nimi z racji swej biegłości w erystyce czyli w sztuce prowadzenia sporów.
    Staram się tak formułować teksty postów, aby zachęcały do komentarzy, polemik, różnych przyczynków lub gloss.
    Nie przyszło to od razu, ale od pewnego czasu podąża to w oczekiwanym przeze mnie kierunku.
    pozdrawiam, ściskam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy się tak nie dzieje żeby wina po jednej stronie była. Trzeba wziąć poprawkę i dwie strony obwinić, bo czy tak czy siak bez jednego i drugiego - smutny byłby świat.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oczywiście, JaGo, masz absolutną rację. Jednakże to tylko dowcip, a kiedyś już wspominałem, że z humorem nie ma żartów!
    buźki najsłodsze

    OdpowiedzUsuń