piątek, 21 marca 2014

Potyczki małzeńskie

Mężuś do żoneczki:
- Na stole masz sałatkę z kalafiora., aby nie było, że nic dla ciebie nie robię!
- Zrobiłeś ją dla siebie!
- Przecież ja nie cierpię kalafiora!
- Ale zawsze odczuwasz tę niezdrową satysfakcję, gdy sprawiasz mi przyjemność!

    Jeżeli małżeństwo nazywane jest szkołą życia, to uczniem w tej szkole jest najczęściej mąż!

33 komentarze:

  1. I niech tak zostanie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jednak za pluralizmem, Bet!
      ściskam

      Usuń
  2. Coś mi się wydaje,że życie nauczycielki jest bardzo stresujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponad dwadzieścia lat byłem nauczycielem i nie zawsze było mi z tym do twarzy!
      buźki

      Usuń
  3. jako uczeń ma zawsze prawo do egzaminu poprawkowego,niech nie narzeka...tylko wkuwa ...D
    pozdrówki miłe.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajakobyły uważam, ze poprawki powinny być wyjątkiem, a nie regułą!
      cmoczki

      Usuń
  4. Niech tak będzie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak życie podpowiada, czasami niesforny uczeń ... wkłada nauczycielowi kosz na głowę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie ten przypadek zbulwersował. W czasie mojej mojej działalności pedagogicznej żadne tego typu ekscesy nie miały miejsca. Dzieciaki "pocztą zwrotną" darzyły mnie szacunkiem, nie mówiąc już o szczerej sympatii.
      pozdrówka

      Usuń
  6. Ale zdolny uczeń wie jak rozbroić groźną nauczycielkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, Erinti! Osobiście podpadłem mej wychowawczyni - romanistce już w pierwszych dniach. Pod jej dewizą:
      "Qui veut, peut" (kto chce, może)
      dopisałem własną:
      "Qui ne veut pas, doit" (kto nie chce, musi)
      i tak zostałem dla niej l'enfant terrible...

      Usuń
  7. A wszystko to zależy, jak leży :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie "jak?", ale "co?", "komu?" i "dlaczego?"...
      pozdrawiać :)...

      Usuń
    2. @ JaGa
      A co się ustroi, gdy stoi?!!!
      buziulki

      Usuń
    3. @ pkanalia
      zapomniałeś jeszcze pytania: "A za co?!"
      pacia

      Usuń
  8. Oni w każdej klasie siedzą najmniej po trzy lata:)))Więc tyły w tej materii mają do końca życia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te trzy lata, Elu, rzadko bywają regułą, bo to przecież nudne!
      buzinki

      Usuń
  9. - No, i co? Ten sexy peniuar to mi kupiłeś dla mnie, czy dla siebie?...
    - Dla ciebie...
    - Mnie się nie podoba, zaraz go z siebie zerwę...
    - O to właśnie chodzi. Jak zerwiesz, będzie ci zajebiście...
    bulba :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu uczeń wykazał się zaczepno - obronną inteligencją!

      Usuń
  10. W ramach egzaminów poprawkowych, o których pisała Krakowianka są też egzaminy komisyjne. W skład grona pedagogicznego wchodzi w takiej sytuacji teściowa delikwenta.;-) Jest też możliwość powtarzania klasy lub jeżeli jest to wyższy poziom związku istnieje możliwość przeniesienia przedmiotu na następny rok nauki;-).


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da ci panna, nie da ci wdowa, to, co ci może dać teściowa!
      ściskam

      Usuń
  11. Wszystko zależy od Eli ja albo nie, smak też odgrywa duża rolę ,a w małżeństwie ważna rzecza jest zrozumieć drugą połowę serdeczności pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przecież zona czuwa nad domem. Dom, to nie tylko miejsce, gdzie mieszkasz, ale gdzie cię też rozumieją!
      uściski

      Usuń
  12. Witaj :)
    Wszyscy jesteśmy uczniami w szkole życia i tak jest dobrze :)
    Pozdrawiam mile na udany tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, co tak wszyscy o tej szkole! Wolę sama tego mojego chłopa nauczać, niech będzie analfabetą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfidia & okrucieństwo! Niektórzy panowie to lubią!!! Nazywaja ich przydupasami...
      ukłony

      Usuń
  14. A ja wróciłam do przedszkola! :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Andrzeju. Długo nie zaglądałem, ale i u siebie też widziano mnie rzadko.
    Mój komentarz - "Jeżeli małżeństwo nazywane jest szkołą życia, to uczniem w tej szkole jest najczęściej mąż!" - cały sens życia małżeńskiego zawarty w jednym zdaniu.
    I piszę to bez złośliwości, drogie Panie, szanowne koleżanki-małżonki.
    Albowiem mądrego człowieka cechuje zawsze głód wiedzy!!!

    OdpowiedzUsuń