czwartek, 12 grudnia 2013

Flesz nowoparlamentarny (por. nowomowa)...

    Gdybym nagle doznał iluminacji i został Jedynym Właściwym i Prawdziwym Patriotą, to, za moimi plecami, oprócz znaczących uśmieszków, opowiadano by taki oto dowcip:
                                              


Asystent zwraca się do Prezesa Kaczyńskiego:
- Panie Przewodniczący, jest mały problem.
Według sondażu Polakom żyje się dobrze, nie narzekają na ogólną nędzę, na służbę zdrowia i na Episkopat... Są ze wszystkiego bardzo zadowoleni...
- Przecież to wierutne kłamstwo! Na pewno maczali w tym palce piarowcy od Palikota albo nie daj Boże, sam Miller lub Tusk!!! I ty sądzisz, że to mały problem?
- Ten sondaż przeprowadzono na Wyspach Brytyjskich...

    Weźcie jednak pod uwagę, że moje serce, myśli i czyny trawi piekielny żar neofity, toteż z seksualną niemal satysfakcją odgryzam się kontrdowcipasem:
                                               


    - Pani Niesiołowska, wie pani, że pani wnuczek jest gejem?
    - To znaczy?
    - No, za przeproszeniem, pedałem.
    - Wstąpił do Twojego Ruchu Janusza Palikota?!
    - Nieeee... W pozytywnym znaczeniu tego słowa.

    Dialogi na cztery nogi i sranie w banie na ścianie w Afganistanie!!! I tu pole do popisu (żadnego POPIsu, apage satanas!) dla naszych językoznawców:
                                            


    Jak to się stało, że stary, wytarty zwrot „zachowywać się parlamentarnie” nabrał nagle nowych jakości i znaczeń?!!!

                                           
 

22 komentarze:

  1. No tak ... język polityki wykracza poza normy polityka w swetrze. ;)
    Mam niejasne odczucie, że gdyby rozebrać słowo parlament, to by mogło oznaczać "mowę mentalną", ale mi bardziej pasuje parlamend, bo co drugi to menda, i do tego mówi! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wtórują im, Andrzeju, żurnalglisty, dziennikarzełki i śledziennikarze!
      wyrazy współczucia

      Usuń
  2. Nasz parlament to par lament ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A grzeją w nim, za przeproszeniem, swoje dupska, Joasiu, parlamenturnicy!
      całuski czułe aż do bólu

      Usuń
  3. No cóż - Kaczyński, Palikot i inni nawiedzeni (chociaż nie wiem czemu Palikot jakoś sympatycznie nawiedzony jest?) już nie wspomne o róznnych sukienkowych - to wszystko razem jest nic wobec niejakiej przekupki Pawłowicz...Jak mówi Andrzej Rawicz - par menda to bardzo delikatne określenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyną mendą, Renatko, którą toleruję, to komenda policji. Natomiast casus Pawłowicz dla mnie sytuuje się w dolnych rejonach szamba!
      buziule

      Usuń
  4. Kneź Okrutnik12 grudnia 2013 14:51

    A tymczasem kneź mruczy sobie pod nosem nienawidzę was z obu stron, psie syny
    (...)Idę prosto, to jest powód do troski
    Idę prosto, mam w dupie obie wasze Polski(...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskę mało co zaboli,
      Szczególnie ethos kiboli...

      z młodzieżowym pozdrowieniem

      Usuń
  5. Nic tak mnie nie "wzruszy" do łez,
    jak nasi parlamentarzyści...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polały się łzy moje, gorzkie, rzęsiste,
      Na niejednego parlamentarzystę!

      do jutra, Marylko!

      Usuń
    2. To "do jutra", to nie tylko formułka grzecznościowa. Jutro Grażynka - Marylka - JaGa udzieli mi wywiadu, bo przepadam za Nią w trójnasób!

      Usuń
    3. Ło matko, taką mam tremę przed jutrzejszym dniem, że chyba w nocy nie będę mogła spać, jesteś kochany - dziękuję...

      Do jutra !
      Buziole.

      PS.
      Właśnie u mnie na blogu An-Ula zrobiła bigos po Twojemu i bardzo go chwali sobie.

      Usuń
  6. Moje łzy również leją się szerokim strumieniem nad naszymi "sejmogłupami".
    Odp:
    Gdybyś się znalazł przypadkiem na pełnym morzu, wyobraziłbyś siebie na pewno. Znam Twoje możliwości i wiem, że nawet sztormowy rejs , potrafiłbyś upiększyć i ozdobić piękną poezją. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie, Lotko, podniosłaś mnie na duchu! Zapraszam na jutrzejszy wieczorny wywiad z JaGą!
    buziale

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli główną funkcją posłów jest naciskanie guzików do głosowania w zależności od instrukcji partyjnych, to można by zastąpić sejm rzeczywisty wirtualnym. Ale wtedy nie mielibyśmy tyle okazji do śmiechu!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, Dibeliusie jeszcze jak do tego by dodać wirtualne diety poselskie, to można by od tego śmiechu dostać zawału!
      serdeczności

      Usuń
  9. No, cóż, mamy takich parlamentarzystów, jakich sobie wybraliśmy. I dobrze nam tak!
    A propos przedostatniego zdjęcia, to zobaczyłam tam błąd ortograficzny (wiem, że nie Twój). Jeśli ktoś się chce śmiać z czyjejś nieudolności, to niech sam nie robi błędów. TVP Info powinno się wstydzić.
    Cieplutko pozdrawiam w dość chłodny dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczuwiście, Anno, błąd kardynalny i skandaliczny, bo w polskiej telewizji! Nie zmam takiego wyrazu jak "swera" i nawet, gdyby go uznać za neologizm, to, naprawdę, nie mam pomysłu, jakie mu nadać znaczenie!
      ściskam oględnie zpełnym wyczuciem taktu.i harmonii

      Usuń
  10. Cała ta banda politykierów godna jest jedynie takiego określenia PCHLIZNA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nareszcie, Brunciu, wstąpiłeś do mego blogowego domku! Pchlizna jest również urocza jak np. mendosis simplex! Dziś wieczorkiem zapraszam Cię na wywiad z mym koleknym gościem Ponawiam również, z wrodzoną mi upeirdliwością, prosbę o Twój post gościnny, np. w styczniu!
      miski i karpiki

      Usuń
  11. Tam zawsze można liczyć na poprawę nastroju. Pozdrawiam Sztukmistrzu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jak się nastroić, Andante! A podobno jak mawiają moi zaprzyjaźnieni muzycy - niesrtój (to muzyczny neologizm, a nie błąd ortograficzny) zdobi człowieka!
      czułości bezmiar

      Usuń