środa, 19 września 2018

Depresja jesienna...

                                                                    



     Chyba to sprawił wrzesień, że prawie nic już nie czuję. Słucham, jak teraz upał zamiera, ciszą pulsuje. Pewno ci dobrze gdzieś o tej porze, pewnie przyjemnie. A wokolutko – pejzaż bez smutku – pejzaż beze mnie. Noce i dni o których nie wiesz, jesień i pejzaż bez Ciebie.
Jeremi Przybora

                                                



Coś zawsze przemija pod koniec lata;

Kocha, nie kocha?! Płatki, kabała…

Ta myśl o Najdroższej, namolna, kosmata
Też wysłysiała…
 (Sir Arthur de Clutterman)

                                                 



    Dlatego warto wznieść odpowiedni toast! Najlepiej po angielsku. Bo oni zawsze mają poczucie zarówno stylu jak i taktu:



Here's to pretty women with filthy thoughts.
(Zdrowie pięknych kobiet z kosmatymi myślami)!!!

                                          

A tymczasem jesień idzie, nie ma na to rady!!!
 




  





21 komentarzy:

  1. Rada jest, ja mam w robocie taki zap....l, że nie zauważyłam nostalgii jesiennej:-(

    OdpowiedzUsuń
  2. A do lata tylko 182 dni. I to cieszy...

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie dopadła ta depresja dokładnie dziś gdy zobaczyłam pierwsze chryzantemy na pobliskim bazarku. Buuu....

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy przychodzi jesienna deprecha, znaczy się przed było fajnie. I tego trzeba się trzymać.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój półpasiec dogorywa więc widzę same pozytywy w nadchodzącej jesieni. N.p. będę mogła zawinąć szal na "nadgryzioną" przez niego szyję, oraz nałozyć berecik na nadwrażliwe ucho ;-) i wyjść z domu :-). Wyjść i poszurać wśród kolorowych, opadniętych liści... :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Klik dobry:)
    Klaterku, czyżbyś propagował jesienną depresję? To slogan, o!
    Pozdrawiam serdecznie.

    Jesiennej depresji
    nie ma i nie będzie.
    Słońce i radość
    Niechaj gości wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Póki co mnie tyka, może dlatego, ze na sam koniec lata byłam na wspaniałym urlopie z równie wspaniałą pogodą. Naładowałam baterie, może na dłużej wystarczą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klaterku - ja od trzech dni w sanatorium leczę ciało i duszę. I o depresji nie myślę.
    Pozdrówki...

    OdpowiedzUsuń
  9. No, to jeszcze mój toast: Za zdrowie dziewcząt z jednej gospody, które po wódce uwielbiają lody!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na naszej działce już miesiąc temu zakwitły zimowity i z czego tu się cieszyć?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam chandry, przecież jest kocyk, książka, herbatka z prądem, naleweczki, śliwowice, wiśniówki, orzechówki wybór wszelki.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak radzić sobie z depresją?Tylko uwaga na przydrożne słupy!Natalia depresję ma z głowy...
    https://www.youtube.com/watch?v=0lru6IdeM7U

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, miły Skeptikosie, zdjęli Ci film za "treści pornograficzne". Zapewne poświńtuszyłeś nieco... Mnie też przed 6 tygodniami zablokowali na 3 miesiące dostęp do cnotliwej Jutubisi za żartobliwy filmik o Prezydencie Ostatniego Milionolecia oraz jego Największym Wielkim Bracie
      i też za "treści pornograficzne"...
      Okazuje sie, że naga -za przproszeniem - dupa i goła prawda to taka sama pornografia...
      Moje kondolencje...

      Usuń
    2. Sialeny napad ukoncila zrazka s lampou.
      https://www.youtube.com/watch?v=uGzg39ZApPg

      Ida też nie miała szczęścia...największy aplauz i dyskwalifikacja.Czy wpadła w depresję?
      https://www.youtube.com/watch?v=TTxm7t3Cxbw
      Bez kondolencji.

      Usuń
    3. OK, ale gdzie tu jest ta porno-coś tam?

      Dopiero u mnie to jest to!

      https://1.bp.blogspot.com/-Cm81FmOYttI/W7ZdARTn9eI/AAAAAAAAADQ/lFBui6YewysULHeOXYlcMyKOOr27GKixACK4BGAYYCw/s1600/Ostatnia%2BWieczerza.jpg

      Usuń
  13. Witam Serdecznie.
    We mnie nie ma takich nastrojów.Każda pora roku ,każdy dzień jest w sobie piękny..Trzeba tylko zauważyć ,to co daje nam dzień.Ludzie wstają ,od razu nerwowo lecą po kawę ,potem w myśli ...co dalej..praca,zakupy,dom ,dzieci itd..A przecież można na spokojnie .Zadowolony człowiek ,to nic innego jak bonus na cały dzień .Z lekkością pokonujemy wtedy wszelakie trudności.Bo w życiu one nam towarzyszą.Ale tak dla równowagi musi być.Nawet jak czasami coś doskwiera ,to ja mam dobry nawyk na takie słabe dni..Jak nie muszę ,nic nie robię.Zajadam słodycze,lampka wina ,lub smacznej naleweczki,kawusia,ulubiony program,dobra książka ...i dzień zleci.
    Rozumiem tych co całymi dniami tyrają.Takim jest trudno na uśmiech,często wpadają w "dołek" Podstępny "stresik" potrafi zawładnąć człowiekiem .Szczególnie pesymistów.Życzę jesieni bez smutków::)ona także jest piękna::)))Serdeczności .

    OdpowiedzUsuń
  14. Klaterku kochany i w jesieni można znaleźć piękno😘
    Znajdziesz mnie tutaj
    rzeczowszystkim.blogspot.com
    Buziole

    OdpowiedzUsuń