piątek, 16 września 2016

Na psa urok 2 - Dla Toli...

                                                                            
                                                                                       Pierwsza randka Toli i Lolka

     Wybaczcie jakość tego filmiku, ale przecież psiunie te są tak urocze, że warto im pokibicować!

     W poprzednim poście moja słodziutka Tolunia napisała niemal pean na moją cześć!
Jako, że jestem podobno praktykującym poetą (przypominam, że jest to profesja, a nie jakieś irracjonalne nawiedzenie!), to ułożyłem tekst w psim temacie, który, oczywiście, Toli dedykuję, a także tym wszystkim psiuniom, które przeszły przez moje ręce i serce:
Być może powstanie z tego piosenka:
                                                               



Śpij, piesku, śpij...
Pochrapuj tak sobie po psiemu,
Na łapkach, co podajesz dobremu
Temu Tacie swemu
Ułóż swą mordkę kochaną...
Śnij, piesku, śnij...
O kości, na którą się złościsz,
Bo gumowa, i gnie się nieznośnie,
I wszystko będzie prościej
Gdy spacer ucieszy cię rano.

Goń piesku, łap
Zapachy, co kuszą niezmiennie
I dźwięki, co mamią przyjemnie
Piosnką twych psich tajemnic
Nabrzmiałą i forte, i piano...
Warcz, piesku, warcz
Na hołotę i hałas na sieni
Po psiemu ten świat chciałbyś zmienić
Może też Bóg doceni
Bezgrzeszność twą niezrównaną.

Bądź, piesku, bądź
Mym druhem, cokolwiek się zdarzy
Siądź przy mnie, trąć noskiem po twarzy,
Bo razem cudnie marzyć
I forte, pieseczku, i piano.
Śpij, piesku, śpij,
Pochrapuj tak sobie po psiemu,
Na łapkach, co podajesz dobremu
Tacie kochanemu swemu,
Ułóż swą mordkę kochaną...



Po łąkach kudłatych, śmietnikach bogatych
Ty buszuj, na ile ochoty i sił,
Po chaszczach, zaroślach, na twoich tych włościach
Ty rządzisz, nie zbłądzisz, bo trzymasz psi styl.
Po parkach, zaułkach, psich twoich kościółkach,
Gdzie modlisz się chyląc swój łeb.
I szczęście twe pieskie w twych łapach się zmieści,
To psi tak powszedni twój chleb.



     Na koniec przesympatyczny psi dowcipas:
Spotykają się dwaj sąsiedzi i się chwalą, co ich psy potrafią.
- Moja Funia umie czytać! - chwali się pierwszy
- Wiem, wiem, moja Majda mi już o tym nieraz mówiła


                                                               
 

     Sądzę także, że nasze psiunie mogłyby uczestniczyć w teleturniejach. Jakiekolwiek nie zadać by im pytanie, to zawsze na ciebie tak mądrze patrzą!
 












42 komentarze:

  1. CUDNIE NAPISAŁEŚ KLATERKU
    CHWYTA ZA SERCE ...

    Dla Twojej Toli ode mnie wiersz
    wprawdzie z niższej półki, ale
    jaka poetka taka półka
    -----

    Najwierniejszy z wiernych
    na skinienie ręki, na głos pana, na dobry czas,
    na pieski świat, na psie życie, na zawsze .

    Hau ! hau ! to ja - twój wierny cień
    nie odejdę, nie zdradzę, nie sprzedam
    za nic mam judaszowe srebrniki
    i pełną miskę, i ciepły piec, i kość.

    Moje psie serce jest tak wielkie,
    jak wielki jest twój ludzki świat.

    Oddam ci moje psie serce
    za jeden uśmiech, za ciepło dłoni,
    za okruszyny z pańskiego stołu
    ja - twój cień, twój wierny pies.

    I pójdę, gdzie ty pójdziesz,
    i wrócę, kiedy zechcesz wrócić,
    mój cień pobiegnie za tobą
    nawet, gdy mnie już nie zechcesz

    A jeśli twój cień odejdzie za kres
    to ja, najwierniejszy z wiernych,
    wezmę psie serce i pójdę hen, hen,
    aż do krainy wiecznych łowów

    ja, cień - twój wierny pies
    ja, pies - twój wierny cień

    ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, Haniu, za tak piękny wiersz. Toli też spodobałby się. Szkoda, że Tolunia nie pisze wierszy!
      buziunie

      Usuń
  2. Psy sa madrzejsze od niektorych ludzi, a od Kaczynskiego i Macierewicza na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miałbym ogonek Anno - Mario, to bym pomerdał! A te kreatury zostawmy na boku!
      ściskam

      Usuń
  3. no tak, a ja dziś miałem aferę z paskudną babą z sąsiedztwa, która nieproszona podkarmia nam kota... wymyśliła sobie, że kocica jest źle żywiona, morzona wręcz głodem, nawet dziś mnie postraszyła zgłoszeniem tego gdzieś... no, to ja zgłoszę gdzieś, że babsko chce na buchnąc kota, albo otruć...
    bo prawda jest taka, że kot jest świetnie utrzymany od początku, a że łazi gdzie chce i cwaniakuje po sąsiadach?... fakt, że ma wielką mordę, ale w domu zawsze ma michę pełną... pytam babona, czy nie ma ścierki, by kota pogonić?... no, to ona na to, że my go głodzimy... i afera na całego...
    tylko problem w tym, że baba sama przychodzi i podrzuca żarcie nam pod okno... dziś ją na tym przyłapałem.... to kto do kogo przychodzi?...
    ech...
    bulba :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baba, Piotrze, chyba ma kota, choć niekoniecznie we łbie, może piętro niżej?!
      Jeżeli Twej kotce to pasuje, to chyba nie jest az tak źle, chociaż nie do końca!
      pacisko

      Usuń
  4. Piękny i wzruszający wiersz napisałeś. Ja uważam, że psy mają najpiękniejsze w świecie serca. Nasza nieodżałowana, spokojna Kama, która odeszła 3 miesiące temu, była konsystencją najlepszych psich cech. A obecna szalona Lara też mimo widocznych objawów wariactwa, gdy nacieszy się wszystkim i uspokoi, jest wspaniałą sunią. Tylko kochać. Serdeczności zostawiam, Klaterku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam z mymi pieskami, An - Ulo, przwie takie same doświadczenia. Dziwne, że policjantów nazywaja "psami"...
      Tylko czekać, kiedy moja Tolusia, postawi mi ultimatum:
      - Tata, dopóty nie siędę, aż kupisz mi komendę!!!
      buziulki

      Usuń
  5. Jakim prawem podglądałeś randkę Toli i Lolka?
    Gdybym miała psa w domu, to syn nigdy by nas nie odwiedzał, bo jest alergikiem. Gdy jeszcze o tym nie wiedziałam, kupiłam czarnego pudla Bambo, myślałam, że syn mi się udusi.
    Syn nawet nie może wsiąść do czyjegoś samochodu, jeśli był wożony pies.
    Serdeczności, Andrzeju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, Anno, by pieskom zależało na dyskrecji! Jest chyba wprost przeciwnie.
      Psiunie kochają demonstrować ludziom tak radości, jak i smutki.
      serdeczności

      Usuń
  6. Witaj
    Pięknie piszesz, choć nie mam psa, to doskonale Cię rozumiem:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Morgano, za wsparcie i dobre słowo!
      uściski

      Usuń
  7. Witaj Andrzeju.
    Pięknie opisałeś miłość Toli i ogólnie psiaków::))Masz Wielkie Serce,kto kocha zwierzęta i traktuje je ,jak członka rodziny,ten zasługuje sobie na DIAMENTOWE SERCE.Nasz Cyganek tez jest kochany,ale stary i cierpi na reumatyzm::)))ale pomagamy mu we wszystkim::) Pozdrawiam serdecznie ..Świetna pioseneczka ::))ale na jaka nutę zaśpiewać::))??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Tola rzadko jest smutna, częściej ma uśmiechniętą mordkę. A moja wielka radość w tym, Danko, że jest po psiemu szczęśliwa.
      buziunie

      Usuń
  8. No i widać, kto kogo wziął we władanie serca i umysłu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało ważne, jotko, kto kogo i za co...
      Nie patrz na to, patrz na serce!
      buziulki

      Usuń
  9. Wzruszyłam się i ubawiłam tą notką. Sama jestem jamnikowa, a wiadomo, że nie jest to całkiem zwierzę, a właściwie jakby się uważniej przyjrzeć, to taki ludzki przyjaciel. Zawsze z nim się dogadam, nie ma sprawy,mowa oczu opanowana, choć czasem lubi mnie wywieźć na te manowce...
    Serdeczności zasyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Tolusia to przykład najlepszej przyjaciółki:
      kocha mnie na zabój, śpi ze mną, a nie domaga się ani seksu (ale tulenie i głaskanie, to bardzo owszem!), ani kasy!
      uściski

      Usuń
  10. Andrzejku,
    prześliczny wiersz.
    Tolusia śpi z Tobą? Rozumiem. Zakochany facet po uszy...
    Bellusia teoretycznie śpi przy naszym łóżku. Przypuszczamy, że jest lunatykiem i na dodatek gdy śpi strasznie sapie i chrapie.
    Nocą zasypia przy naszym łóżku, budzi ją jej chrapanie. Schodzi na dół i tam zasypia na fotelu. Po jakimś czasie wraca na górę i zasypana na kanapie by nad ranem znowu zasnąć przy łóżku. To jest słodka przytulanka. Najcudowniejsza na świecie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Niebo to miejsce, gdzie powracają do ciebie wszystkie psy, które kiedyś przygarnąłeś!” - przysłowie angielskie
      I cóż tu jeszcze, Ł. - M., do dodania?!
      uściski

      Usuń

  11. Pewnego dnia
    wyjdę z domu o świcie,
    tak cicho,
    że nawet się nie zbudzicie.
    I pójdę,
    i będę wędrować po świecie,
    i nigdy mnie nie znajdziecie.
    I nie wezmę ze sobą nikogo,
    tylko tego małego chłopaka,
    co wczoraj na schodach płakał
    i bał się wrócić do domu,
    a dlaczego
    to tego
    nie chciał powiedzieć nikomu.
    I jeszcze weźmiemy ze sobą
    tego czarnego kotka,
    co miauczy zmarznięty na progu
    i każdy odpycha go nogą,
    i nie chce go wpuścić do środka.
    I będziemy tak szli i szli
    drogami, lasami, polami,
    i każdy dzieciak,
    i każdy pies
    będzie mógł iść razem z nami.
    I będziemy tak szli i szli
    aż kiedyś,
    po latach wielu,
    staniemy wreszcie u celu.
    I będzie tam ciepła ziemia
    i dużo, dużo nieba,
    i każdy będzie miał to,
    czego najbardziej mu trzeba.
    I będzie wspaniale.
    Tak!
    I niczego nie będzie nam brak!
    I tęsknić nie będę wcale!
    I tylko czasami, czasami
    pomyślę,
    że byłoby dobrze,
    gdybyście wy
    byli z nami...

    Danuta Wawiłow - Wędrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, najwierniejsze są te psy,
      Te na które , krok po kroku,
      My schodzimy.
      Och, nie znacie miejsca, dnia godziny,
      W każdym z nas się budzi
      Wściekły pies!
      Och, pieskie życie, pieski świat,
      Za psi grosz się uganiamy
      W psią pogodę
      Och, kto pierwszy rzuci kość niezgody
      Tego rozszarpiemy, choć nie chcemy,
      Tak to jest!
      (2012)
      BUZIULKI, PRZYTULKI

      Usuń
  12. Uwielbiam psy ale Twoja miłość jest na pewno większa od mojej, bo ja bym nie pozwoliła na takie szaleństwa na moim łóżku ;-))) Kusiołki Klaterku *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w tym, My Heaven Blue, cała moja radość!!!
      ściskam

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Napisałam grzecznie, nie wiem, dlaczego administrator mnie nie lubi?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Cię, wprost przepadam za Tobą i to wcale nie tajemnie!

      Usuń
  15. Już wiem !!! Wyświetliło się dwa razy!!! Przepraszam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Już wiem !!! Wyświetliło się dwa razy!!! Przepraszam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Napisałam grzecznie, nie wiem, dlaczego administrator mnie nie lubi?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. @tajemnezapiski
    System ponownie dokonał tego psikusa, toteż w ogóle nie ma sprawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @tajemnezapiski
      Tym razem nie kasuję, bo jednak ma to swój urok!

      Usuń
  19. Na psa urok, kochamy te pieski za mądrość oczu, którą przekazują dwunożnym przyjaciołom. Tak ciepło i uroczo o psiuniach może pisać tylko poeta.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przebóg, zostałem zdemaskowany... Exegi monumentum aere perrenius...
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  21. Klik dobry:)
    A dlaczego "na psa urok"? Żeby odczynić jakieś nieszczęście lub oddalić pecha?

    Na piosenkę czekam. Niech powstanie!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urok jest wyrazem wieloznacznym, Ello. Jego synonimem może być również wyraz "wdzięk".
      Właśnie tę opcję miał poeta na myśli.
      buziule

      Usuń
  22. Wszystko prześliczne Klaterku!
    :-)
    A ja serdecznie zapraszam Cię do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję, Stokrotko! Dzis po południu odrabiam blogowe zaległości.
    ściskam oględnie z lekką nutą rozpasania

    OdpowiedzUsuń
  24. a u nas jest psiak na przechowanie na kilka dni... niemłody już, niedosłyszący, niedowidzący, ale przemiły... z czworonożnymi domownikami dogadał się już... połowicznie... czyli z psiakiem... kocica na razie odmówiła wstępu do domu na jego widok, ale to kwestia odrobiny czasu...
    bulba :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze zwierzątka, Piotrze, szybciej się dogadują niż ludzie, nawet należący do tego samego ugrupowania polityvznego!
      Na koniec anegdotka:
      "Przed spotkaniem na szczycie w Camp David prof. Zbigniew Brzeziński zwrócił się do Mosze Dajana:
      - Szkoda, że ten Sadat nie mówi po polsku. Na pewno szybciej byśmy się dogadali!"
      pacisko

      Usuń